Artykuł sponsorowany

Dlaczego ciśnienie w oponach po długim postoju warto sprawdzić od razu po odbiorze auta

Dlaczego ciśnienie w oponach po długim postoju warto sprawdzić od razu po odbiorze auta

Kierowca wraca z kilkudniowego wyjazdu lotniczego i z ulgą odbiera samochód. Opuszczając lotniskowy parking Pyrzowice po powrocie z podróży, oczekuje bezproblemowego oraz bezpiecznego dojazdu do domu. Auto stoi dokładnie na swoim dawnym miejscu, silnik uruchamia się płynnie, a karoseria wygląda nienagannie. Niestety, już na pierwszych metrach drogi wyjazdowej kierujący czuje, że pojazd prowadzi się wyraźnie ciężej niż przed wylotem. Samochód opornie reaguje na ruchy kierownicą, a z okolic kół dobiega nietypowy szum i lekkie dudnienie. Taki scenariusz zdarza się bardzo często po kilkunastodniowym zatrzymaniu auta pod gołym niebem. Praktyka pokazuje, że to zjawisko ma najczęściej bezpośredni związek ze zmianą ciśnienia roboczego w oponach.

Dlaczego ciśnienie kół spada podczas postoju?

Podczas długotrwałego postoju na zewnątrz ciśnienie w ogumieniu ulega naturalnym wahaniom pod wpływem temperatury otoczenia. Spadek temperatury powietrza o 10°C powoduje obniżenie ciśnienia o około 0,07 do 0,14 bara. Na otwartej przestrzeni, gdzie panują wysoce zmienne warunki atmosferyczne, temperatura potrafi wahać się o kilkanaście stopni między ciepłym dniem a chłodną nocą. W efekcie profesjonalnie zarządzany parking Pyrzowice stanowi dogodne i bezpieczne miejsce dla auta, ale nie eliminuje naturalnych procesów fizycznych wpływających na zachowanie gazu w ogumieniu. Dodatkowym czynnikiem przyspieszającym ubytek jest nierównomierne nasłonecznienie poszczególnych stron pojazdu. Koła wystawione na bezpośrednie działanie porannego słońca nagrzewają się i pracują inaczej niż te pozostające w głębokim cieniu.

Nawet w fabrycznie nowym i idealnie szczelnym ogumieniu zachodzi powolna utrata powietrza. Zjawisko to następuje przez mikroskopijne pory w strukturze samej gumy, gumowe zawory wentyli oraz miejsce styku stopki opony z rantem aluminiowej felgi. Objawy zbyt niskiego ciśnienia kierowca diagnozuje zazwyczaj już na pierwszych kilometrach tuż po wyjeździe w trasę. Zwiększony opór podczas skręcania i lekkie ściąganie pojazdu na jedną stronę to najczęstsze sygnały ostrzegawcze, wskazujące na niewłaściwe parametry. Występuje także wyższy poziom hałasu toczenia oraz nieprzyjemne wrażenie „pływania” nadwozia podczas pokonywania łuków drogi. W skrajnych przypadkach pojawia się również wibracja koła kierownicy.

Kiedy wystarczy dopompowanie kół kompresorem?

Gdy ciśnienie spada wyłącznie na skutek dobowych wahań temperatury, problem rozwiązuje jednorazowe dopompowanie kół do wartości zalecanej przez producenta na tabliczce znamionowej pojazdu. Czynność tę najlepiej wykonać na zimnych oponach, czyli przed wyruszeniem na dłuższą trasę autostradową. Jeżeli jednak kierowca słyszy wyraźny syk schodzącego powietrza, widzi wbitą w bieżnik ostrą śrubę lub czuje bardzo silne bicie na kierownicy, sprzęt pompujący nie wystarczy. W takich sytuacjach niezbędna staje się fachowa pomoc wulkanizatora, ponieważ uszkodzony wentyl albo poważnie odkształcona felga uniemożliwiają bezpieczną i płynną jazdę na dużych dystansach.

Renomowane obiekty postojowe często przygotowują się na takie ewentualności, dbając o płynność wyjazdów. Na prywatnej posesji obiektu Pewny Parking kierowcy mają dostęp do użytecznych usług dodatkowych, obejmujących drobną pomoc techniczną oraz użycie kompresora powietrza. Skorygowanie ciśnienia przed wjazdem na drogę szybkiego ruchu zapobiega awaryjnym postojom na pasie awaryjnym. Po wyrównaniu poziomu powietrza warto przejechać pierwszy krótki odcinek z mniejszą prędkością, uważnie nasłuchując pracy zawieszenia. Wstępna weryfikacja w realnych warunkach drogowych ostatecznie potwierdza, że układ jezdny odzyskał dawną sztywność.

Szybka interwencja techniczna z wykorzystaniem kompresora odgrywa pierwszorzędną rolę w planowaniu bezpiecznego powrotu. Niedopompowane opony odczuwalnie pogarszają przyczepność auta, zauważalnie wydłużają drogę hamowania i mocno zakłócają działanie systemów stabilizacji toru jazdy. Dodatkowo poruszanie się na zbyt miękkim ogumieniu wymusza większe zużycie paliwa oraz wyraźnie przyspiesza niszczenie zewnętrznych krawędzi bieżnika. Krótka, samodzielna kontrola stanu kół natychmiast po odebraniu samochodu zapobiega technicznym usterkom i daje pełen spokój podczas powrotu do domu.