Slider

niedziela, 12 maja 2019

Plażing - parawany w dłoń - recenzja prototypu

Moje pierwsze spotkanie z grą Plażing - parawany w dłoń, jak i jej autorem Łukaszem Makuchem, miało miejsce podczas gdańskiego festiwalu GRAMY w listopadzie ubiegłego (2018) roku. Już wtedy gra była po wielu testach, ale i tak podczas rozgrywki nie obyło się bez większych czy mniejszych uwag czy pomysłów. Jak wygląda to teraz, niedługo przed pojawieniem się Plażingu na jednym z portali crowdfundingowych, sprawdziłem na prototypie otrzymanym od autora.


Naszym zadaniem w Plażingu jest walka o tereny plaży i znajdujące się w jej różnych miejscach zasoby, które to finalnie dają nam punkty zwycięstwa. Rywalizacja o każdy skrawek planszy będzie toczyć się przy pomocy znaczników imitujących przedmioty, które to każdy szanujący się polski plażowicz zawsze ze sobą zabiera nad Bałtyk - parawany, kocyki i różne inne przedmioty, które mamy ze sobą nad wodą.


Jak wspomniałem, miałem do dyspozycji egzemplarz prototypowy, więc nie wszystko finalnie będzie takie same jak w tej chwili. Na pewno jakieś zmiany dojdą, choć mam nadzieję, że będzie ich niewiele, bo wygląda to naprawdę nieźle. Ale po kolei.
Pudełko jest nieduże biorąc pod uwagę ile rzeczy znajduje się w środku. Jeśli format pudełka zostanie zachowany i dzięki temu nie dostaniemy z grą nadmiaru powietrza, będzie to na pewno duży plus. W pudełku natomiast mamy planszę składającą się z kilku elementów - rama planszy do złożenia, przedstawiająca morze, wydmy itp., na niej także tor punktacji. Ponadto kafle plaży, głównej areny naszych rozgrywek. To z nich będziemy tworzyć nasze pole gry, które można dowolnie zmieniać dzięki tym kaflom. Znajdziemy wśród nich zwyczajne, z ilustracjami zasobów które będziemy na nich umieszczać, jak i specjalne na których coś ciekawego się znajduje, czy to bar, czy śmietnik czy nawet pan lodziarz.


Oprócz tego otrzymujemy zestaw dla każdego gracza - parawany, kocyki i graty, meeple oraz znacznik punktacji - dla każdego w innym kolorze. Ponadto w pudełku znajdziemy jeszcze znaczniki zasobów, kostkę pogody oraz karty wydarzeń. Wszystko już na tym etapie wygląda przyzwoicie, żeby nie powiedzieć dobrze. Grafika za którą stoi ekipa ze studia Logotomia, jest dobrze wyważona. Jest kolorowo, ale nie pstrokato. Jest wyraźnie, czytelnie i z odrobiną humoru. Parawany, kocyki i gadżety są z grubej tektury, ale co najważniejsze oprócz tego, że kolory są wyraźne, to jeszcze każdy gracz ma swoje oprzyrządowanie z innym wzorem, co na pewno ułatwi rozgrywkę graczom z problemami z rozpoznawaniem barw. Choć nie wszystko jest już wersją finalną, ale to i tak już wygląda dobrze, może  być tylko lepiej. Nie ma co narzekać. A nie przepraszam, jedyne co nie do końca mi się podoba to instrukcja. Jest trochę niedopracowana moim zdaniem. Niby wszystko jest zrozumiałe, ale jakoś tak mało przystępnie napisane i poukładane w niej. Coś mi w niej nie gra, ale szczerze mówiąc do końca nie wiem co. Mi zasady przedstawił autor, a w instrukcji tylko sprawdzam, ale właśnie tak jakoś ciężko mi się szuka tego co potrzebuje.


Zasady gry, czyli o co tu chodzi. ;) Plażing - parawany w dłoń  to gra strategiczna z mechaniką zdobywania terenu. W swojej turze każdy z graczy może wykonać jedną z dwóch akcji : wyłożyć element swojego plażowego ekwipunku (parawan albo 2 inne elementy) lub zebrać zasoby ze swoich terytoriów (wszystkie jednego rodzaju lub 2 różne). Wykładanie elementów ma na celu otaczanie różnych części plaży. Aby przejąć obszar musi on zostać zamknięty zasobami z każdej strony, tyle że nie muszą to być zasoby wyłącznie jednego gracza. To do kogo należał będzie teren określa nam liczba komponentów danego gracza, wykorzystanych do otoczenia danej przestrzeni. W przypadku remisu pole jest niczyje. Zamknięcie obszaru daje oprócz punktów zebranie zasobów z tego terenu. Ponadto na niektórych kaflach są tereny dające lub odbierające punkty. Zbieranie zasobów to kluczowe zadanie w Plażingu, gdyż na koniec punktujemy za nie - zarówno za poszczególne jak i za zestawy trzech różnych. Gra kończy się gdy jednemu z graczy skończą się parawany i kocyki, wtedy podlicza się punkty za zbiory i wyłania zwycięzcę.
Autor przewidział różne warianty rozgrywki. Podstawowy możemy urozmaicić różnymi kaflami specjalnymi, a także umieszczanymi na planszy żetonami niespodzianek (zbieranych jak zasoby przy zamykaniu terenu), co wywołuje różnego rodzaju wydarzenia, zarówno te pozytywne jak i negatywne dla graczy, czasem działające na wszystkich czasem na spełniających jakiś warunek.


Sama rozgrywka natomiast, ani nie jest za łatwa dla doświadczonych graczy, ani za trudna dla graczy okazjonalnych. Przystępne zasady oraz prosta mechanika powoduje, że w Plażing może zgrać niemal każdy. Gra głównie opiera się na zdobywaniu terenów, i można właściwie to robić na dwa sposoby. Albo delikatnie, na zasadzie "każdy sobie rzepkę skrobie" i każdy coś tam zawsze ugra, albo wręcz przeciwnie, agresywnie, blokując innych i odbijając ich tereny, psując ich plan. W pierwszą opcję polecam grać z młodszymi graczami, którzy nie do końca zaakceptują negatywną interakcję. Natomiast drugi sposób to cała kwintesencja Plażingu. Walka o każdy atrakcyjny skrawek plaży to coś co napędza tą grę i daje najwięcej frajdy. Czasami naprawdę trzeba się napocić i nakombinować aby zdobyć punkty, albo chociaż uniemożliwić to rywalom.


Gra dobrze się skaluje. Rozgrywki zarówno w 2 jak i w 4 osoby są równie dobre, a to za sprawą tego, że im mniejszy skład tym mniejsza plansza - plaża. Przy dwóch i trzech graczach część kafli jest po prostu odwracana. I tu należy się uwaga, że na etapie prototypu kafle odwrócone są szare. Zapewne finalnie to się zmieni, ale jeśli mogę to z tego miejsca bym zaproponował, że może na odwróconych kaflach mogłaby być wydma ze znakiem "zakaz wstępu". Byłoby nadal klimatycznie, a i pasowałoby do reszty. Ale to tylko taka moja sugestia.


Kolejnym atutem Plażingu jest czas rozgrywki. O ile pierwsze partie w pełnym składzie trwały nawet ponad półtorej godziny, tak po ograniu, w składzie który zna zasady partie czteroosobowe mieścimy spokojnie w 45 minut. A to już bardzo dobry czas na partię w takim gronie. Ani za długo ani za krótko.
Zarówno modularna plaża, jak i karty wydarzeń, choć opcjonalne, a także różne warianty rozgrywki sprawiają, że gra zapowiada się na bardzo regrywalną. Ponadto jest kilka sposobów punktowania, więc każdy może grać inaczej. Jednakże za sprawą wspomnianych wydarzeń zwiększa się losowość gry. Co więcej przy odrobinie szczęścia, dla innych nieszczęścia, może się zdarzyć tak, że ktoś jakby podwójnie zapunktuje, co miało miejsce w kilku partiach. Chodzi o to, że gracz najpierw zdobył punkty za otoczenie terenu specjalnego z dodatnimi punktami, a potem weszło w życie wydarzenie bezpośrednio dające punkty za ten teren. To sprawiło, że praktycznie niemożliwym było już dogonienie gracza, który skorzystał z obu bonusów. Oczywiście, z początku można było nieco mu ograniczyć, przyblokować część terenu, ale gdy gracze to odpuścili, to konsekwencje tego były zbyt duże. Ogólnie niektóre wydarzenia wydają się być nieco mocniejsze od innych, choć to zależy także od tego co się dzieje na planszy.


Podsumowując, Plażing - parawany w dłoń już na etapie prototypu wydaje się być grą dopracowaną. Odnoszę wrażenie, że autor wraz z testerami odwalili kawał porządnej roboty, bo gra jest po prostu dobra. Jest klimat "januszowania", jest walka o każdy skrawek terenu, jest mocna rywalizacja, jest negatywna interakcja, jest wszystko co być powinno. I choć z początku podchodziłem sceptycznie do tego tytułu, to nie żałuję ani minuty spędzonej na rozgrywki w Plażing. Grałem z osobami w różnym wieku i każdy się dobrze przy tym bawił. W dodatku losowość nie jest jakoś bardzo przeszkadzająca, a i ją można nieco ograniczyć, grając w wariant mniej losowy.
Ze swojej strony polecam Plażing - parawny w dłoń i na pewno wesprę projekt podczas kampanii crowdfundingowej.

Plusy :

+ grafika i wykonanie (choć to dopiero prototyp)
+ duża regrywalność
+ dobre skalowanie
+ modularna plansza
+ kilka wariantów rozgrywki
+ pełne emocji i negatywnej interakcji rozgrywki

Minusy :
- negatywna interakcja, jeśli ktoś jej nie lubi
- losowość, choć mamy na nią jako taki wpływ
- niektóre karty wydarzeń mocniejsze od innych...
- ...mogą spowodować podwójne punktowanie

P.S. Kojarzycie stoiska Plażingu  na różnych konwentach? Wszędzie jest z nimi flaming. Nie wiem jak to zrobili, ale i u mnie na działce wylądował taki ptak - czyżby Plażing był obowiązkowym punktem przy weekendowym grillowaniu?. ;)






Marcin "Lubel" Lubański

Prototyp gry Plażing został udostępniony przez autora gry







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz