Slider

czwartek, 21 lutego 2019

Paperback. Edycja Polska - recenzja

Zapewne większość z Was czytelników, kojarzy lub wręcz grało w Scrabble. Ku przypomnienia, to taka gra, w której tworzymy z dostępnych literek wyrazy i umieszczamy kafelki na planszy tworząc coś na wzór krzyżówki. Za odpowiednio położone literki, utworzone wyrazy dostajemy premie punktowe itd. A co gdy powstanie twist układania wyrazów z mechaniką deck buildingu ? Otóż otrzymamy grę Paperback autorstwa Tima Fowersa, którą w edycji polskiej wypuściło wydawnictwo Baldar. Z góry przyznam, że nigdy nie byłem fanem wspomnianego Scrabble, ale też raczej partii nie odmawiałem. Tym bardziej z wielką ochotą postanowiłem sprawdzić jak się układa wyrazy za pomocą kart, budując z nich swoją talię. Zatem zapraszam do lektury niniejszej recenzji.


środa, 13 lutego 2019

Alone - recenzja

Wszyscy wiemy że w kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku... tym bardziej jeśli jesteś zamknięty na stacji kosmicznej zupełnie sam, a dookoła aż roi się od pasożytów, mackostworów, szalonych kultystów i kosmozombie. No dobra tak naprawdę to całe to tałatajstwo usłyszy ten krzyk, ale w sumie nie musisz się tym przejmować, bo nawet jeśli będziesz cicho, to i tak zło doskonale wie gdzie się z najdujesz, za to ty nie wiesz o swoim otoczeniu kompletnie nic i jedynie od czasu do czasu słyszysz jakieś powodujące dreszcze odgłosy. Wiesz tylko, że coś cię ściga i że za pościg odpowiada więcej niż jeden umysł! Mniej więcej taki klimat panuje w ufundowanej w zeszłym roku na Kickstarterze grze Alone, wydawnictwa Horrible Games. Ostatnimi czasy Horrible Games jest jednym z moich ulubionych zagranicznych wydawców, a obok gier współautorstwa  jego założyciela, Lorenzo Silvy też nie potrafię przejść obojętnie. Co prawda do tej pory wydawnictwo wypuszczało raczej leciutkie tytuły (Wojownicy Podziemi, Zamek Smoków, Raise your Goblets), a tutaj mamy do czynienia z pełnowymiarowym ameri z figurkami, dużym pudłem i trzema instrukcjami, ale i tak nie mogłem odpuścić sobie przetestowania tego tytułu. Zwłaszcza, że gra odwraca klasyczne założenie dungeon crawlerów z jednym złym (tzw. overlordem) i drużyną dobrych bohaterów. Tutaj mamy do czynienia z kilkoma overlordami spiskującymi przeciwko jednemu samotnemu bohaterowi. Pora się więc przekonać, czy ten kosmiczny dungeon crawler z ciekawym twistem przypadł mi do gustu.