Slider

czwartek, 31 stycznia 2019

PortalCon 11 - relacja

Jak zapewne większość z was wie, a ci co nie wiedzą to informujemy, że w miniony weekend odbyła się impreza PortalCon. Była to już 11 odsłona tego konwentu, ale tym razem była połączona z okrągłym jubileuszem 20. urodzin wydawnictwa Portal.
Oprócz życzeń składanych przez same osobistości świata planszowego Ignacemu Trzewiczkowi i jego całej ekipie, a także urodzinowego tortu i szampana, główną atrakcją imprezy było ogłoszenie planów wydawniczych na 2019 rok oraz możliwość pogrania w gry , które wydawnictwo ma zamiar wkrótce wydać.


A poniżej to, w co ze stajni Portalu udało nam się zagrać na PortalConie, zarówno z zapowiedzi, jak i już wydanych wcześniej gier. Tekst napisany czcionką w normalnym kolorze to wrażenia Marcina, natomiast w kolorze brązowym jest autorstwa Kamila


Architekci Zachodniego Królestwa

To było moje drugie spotkanie z tym tytułem autorstwa Shema Philippsa i nadal jestem pod wrażeniem. To gra z mechaniką worker placement o zbieraniu materiałów i wznoszeniu budowli, byciu przy tym uczciwym lub korzystając ze środków nie do końca zgodnych z prawem.
Moje wrażenia są następujące. W tej grze zasady są proste, ikonografia wręcz świetna, dużo opcji do wyboru, sporo kombinowania, odrobina przeszkadzania innym, wyścig na punkty zwycięstwa przy dosyć dynamicznej rozgrywce bez większych przestojów. Tyle pierwszych wrażeń. Ocena POZYTYWNA.

Mam własny egzemplarz Architektów, więc nie była to moja pierwsza rozgrywka. Z każdą grą tytuł podoba mi się coraz bardziej i generalnie muszę przyznać, że Shem jest wciąż w bardzo dobrej formie. Podobnie jak w przypadku Najeźdźców z Północy i tutaj mamy do czynienia z prostym worker placement z dodanym ciekawym twistem, a w zasadzie nawet dwoma. Pierwszy twist to wzmacnianie akcji poprzez dokładanie kolejnych pracowników na pole (co może sprawić że zacznie nam ich brakować). Drugi natomiast polega na dość bezpośredniej negatywnej interakcji w postaci wtrącania do więzienia pracowników przeciwnika i otrzymywanie w zamian pieniędzy. Bardzo delikatne zmiany, a dają moim zdaniem masę frajdy i kombinowania. Gra jest przy tym szybka i prosta do wytłumaczenia. Sam nie wiem czy podobają mi się bardziej Najeźdźcy czy Architekci, ale tak czy siak obie gry zostają na półce, a recenzja Architektów na pewno pojawi się na stronie jeszcze przed polską premierą. Ocena POZYTYWNA.



Reykholt

Gra Uwe Rosenberga o zbieraniu warzyw w swoich szklarniach, celem wykarmienia gości przybywających do naszego gospodarstwa agroturystycznego.
Pierwsze wrażenie jakie odniosłem - takie małe Pola Arle. :) Nie jest to ciężki tytuł, jest sporo akcji do wykonania, są karty specjalne, gra się rozkręca z każdą rundą (tych jest osiem). Tak samo wraz z rozwojem naszego gospodarstwa (czyt. kolejnych rund) jest coraz trudniej i coraz więcej trzeba kombinować. Oceniając na zimno, odnoszę wrażenie, że niestety gra może stać się powtarzalna, bo choć akcji mamy do wyboru sporo, zazwyczaj korzysta się z tych samych, jeśli akurat przeciwnik nie zajął. Mam nadzieję to jeszcze potwierdzić lub zdementować. Choć jeśli ta teza się potwierdzi, to będę mocno zawiedziony, bo gra wygląda i jest bardzo przyjemna. Jest jeszcze wariant zaawansowany, który mam nadzieję podniesie regrywalność. Ocena POZYTYWNA.



Zombicide : Zielona Horda

Jak na kogoś, kto nie lubi tematów Zombie zarówno w grach jak i filmach, to sukcesem jest dla innych, że są w stanie mnie namówić na rozgrywkę w tej tematyce. Tak było w przypadku podstawki Zombicide: Czarna Plaga, tak i teraz w przypadku Zombiecide: Zielona Horda. Czyli grach kooperacyjnych o walkach z umarlakami.
Idąc na fali tego, że przy pierwszym tytule naprawdę nieźle się bawię, chciałem sprawdzić czy równie pozytywne wrażenia będą z Zieloną Hordą. I tu zaskoczenie... Ta część podoba mi się jeszcze bardziej, choć zagraliśmy tylko w scenariusz treningowy, to zabawy, śmiechu, zabijania Zombie było naprawdę sporo, w dodatku gdy naglę na planszy pojawia się kilkudziesięcioosobowa banda Zombie, to robi wrażenie i wiesz, że masz prze...rąbane. Ale w tej części gry masz do dyspozycji w walce z umarlakami Trybusz, którym można ich w fantastyczny sposób wybijać grupowo. :) Nasza potyczka skończyła się sukcesem. Z drugiej strony zastanawiam się ile rozgrywek jeszcze będzie mnie ta gra bawić, ale to się okaże. ;) Ocena POZYTYWNA.


Root

Bardzo, ale to naprawdę bardzo asymetryczna gra. Bardziej asymetryczny był chyba tylko VAST (z tego samego wydawnictwa). Ponownie czułem się trochę jakbyśmy grali w cztery różne gry na jednej planszy. I ponownie mi się to podobało. Recenzja Roota pojawi się niedługo na stronie (napisana przez Jarka z moją drobną pomocą), więc nie będę się jakoś bardzo rozpisywał. Powiem tylko, że jest to bardzo fajna, przepięknie wydana, niebanalna i oryginalna gra. Ocena POZYTYWNA.


New Frontiers

Gra której byłem ogromnie ciekawy. Nie jestem jakimś ogromnym fanem Race for the Galaxy (chociaż uważam ten tytuł za dobrą karciankę, po prostu nie złapałem bakcyla), ale bardzo lubię Roll for the Galaxy i liczyłem, że New Frontiers okaże się przynajmniej równie dobre. Niestety mam wrażenie, że jej twórcy zaliczyli regres... Jeśli ktoś grał w poprzednie tytuły... albo chociaż w Puerto Rico, to w zasadzie grał w New Frontiers. Nawet grafiki wykorzystano te same co w Race/Roll for the Galaxy. Nie zrozumcie mnie źle, gra jest jak najbardziej poprawna. Ale oczekiwałem od niej dużo dużo więcej, a otrzymałem kosmiczne Puerto Rico. Mam nadzieję, że Portal przynajmniej zmieni rozmiar pudełka (w Inis mogli to zrobić żeby trzymać się standardu, więc nie widzę przeciwwskazań przy zrobieniu tego tutaj), bo w oryginale to jakiś mokry sen sprzedawcy regałów. Pudło jak od wielkiego ameri z figurkami, a w środku... Puerto Rico... Z żalem ocena NEGATYWNA.


Bolidy

Polskie wydanie gry Downforce, która uchodzi za jedną z najlepszych gier wyścigowych. Tyle, że wyścigi nie są tu najważniejsze. Istotnym jest też przewidzenie wyniku rywalizacji, gdyż w dużej mierze mamy tu do czynienia z obstawianiem. Wygrywa nie ten kto przyjedzie pierwszy, ale ten kto wygra najwięcej pieniędzy.
Chyba miałem zbyt duże oczekiwania do tej gry, bo mocno się na niej zawiodłem. Spora losowość w kartach, trochę taktycznych zagrywek w trakcie wyścigu, ale dla mnie bez jakiegoś większego szału. Poza tym rozgrywki były dla mnie pozbawione większych emocji, rywalizacji do samego końca. Wszystko było w zasadzie oczywiste w połowie wyścigu. W mojej opinii to taka gra dla nastoletnich chłopaków co lubią samochody. Prawdopodobnie dam jej jeszcze szanse, zwłaszcza, że podobno dodatki (nowe tory) nieco ulepszają rozgrywkę, ale na ten moment gra mnie nie zachwyca. Ocena NEGATYWNA.

Odniosłem wrażenie, że Bolidy byłyby całkiem niezłą grą... gdybym nie poznał wcześniej Flamme Rouge, czyli gry wyścigowej o kolarstwie. Niestety poznałem ją i Bolidy nie ustrzegły się porównań, w których nie wypadały najlepiej. Gra jest prosta, kupujemy jedną lub więcej wyścigówek i zagrywamy karty pozwalające nam na przesuwanie kilku bolidów po torze, jednocześnie obstawiając w trakcie gry, która formuła wygra wyścig. Wszystko byłoby spoko, gdyby nie to że karty jakie zagrywamy, otrzymujemy w losowy sposób i nie zawsze mamy szansę wylicytować pasującą do nich wyścigówkę. Zdecydowanie preferuję brak asymetrii na starcie wyścigu, jak w przypadku wspomnianego przeze mnie Flamme Rouge. Myślę że nawet nowe tory wprowadzające więcej możliwości blokowania przejazdu nie sprawiłyby mi frajdy. Ocena NEGATYWNA.


Skarabia

Szybka gra Bruno Cathali w otaczanie skarabeuszy kaflami o różnych kształtach. Każdy ma do dyspozycji to samo i w tej samej rundzie wykłada taki sam kafel. Teoretycznie można robić to co ktoś inny wtedy na pewno się nie przegra, bo bedzie tyle samo punktów. :D
Sporo kombinowania jak na taką małą, szybką grę. Proste zasady, wydaje się spora regrywalność z uwagi na liczbę elementów, zmienne plansze i losowy dobór kart. Za to może zaskoczyć wygląd. Wydaje się, że jest to gra dla dzieci. Z oceną mam problem, bo z jednej strony bawiłem się całkiem nieźle, podobało mi się kombinowanie, a z drugiej strony ta gra przypomina mi Patchwork, który mi nie podszedł i za którym nie przepadam. Z chęcią spróbuję jeszcze Skarabii, a tymczasem ocena NEUTRALNA. :)

Cathala w całkiem niezłej formie. Taki trochę Patchwork, trochę Plażing, a trochę Karuba. Niby wszystko gdzieś już było, ale całość jest podana w jakiejś takiej przyjemnej formie. Skarabia to bardzo leciutka gra, ale jest tu trochę planowania, a od zostania łamigłówką logiczną broni jej losowość w kartach. Może nie jest to najbardziej odkrywcza gra świata, ale mimo to ocena POZYTYWNA.


Decrypto

Imprezowa gra na zgadywanie haseł. Bardzo chwalona i wydaje się być naprawdę dobrą pozycją do grania podczas spotkań w większym gronie. My zagraliśmy krótko, bo na sam koniec dnia, ale chciałem sprawdzić na czym to polega i czy rzeczywiście jest tak dobra jak mówią.
Po tej krótkiej rozgrywce przyznaję, że bawiłem się całkiem nieźle, ale nie wiedzieć czemu albo mówili mi co innego niż powinni, albo ja zapisywałem co innego niż mi wskaywali, to chyba ze zmęczenia. Tak czy owak wyszedłem na sabotażystę. Na szczęście nie ja jeden. Za to było naprawdę dużo śmiechu jak na te kilkanaście minut gry. Zapewne jeszcze nie raz chętnie do tego tytułu usiądę. Ocena POZYTYWNA.

Decrypto jest generalnie w porządku. Prosta tajniakopodobna gra w drużynowe zgadywanie haseł. Nie jest to do końca mój typ rozgrywki, ale raczej nie odmówiłbym kolejnej partii. Nasza partia była króciutka i nie do końca opiniogenna, ale w sumie wszyscy się śmiali więc nie mogło być źle. Jednocześnie gra ma jakąś taką dziwną dynamikę rozgrywki i jak na to co oferuje dość problematycznie się ją tłumaczy. Na chwilę obecną jednak wolę Tajniaków. Póki co ocena NEUTRALNA.

Muza

Dla mnie to taka gra, która łączy Dixit z kalamburami. Na różne sposoby musimy spróbować naprowadzić naszą drożynę na wskazanie karty, którą wybrali dla nas przeciwnicy. Tak w skrócie.
Wrażenia - świetna zabawa, masa śmiechu, odrobina gimnastyki i niekiedy zdolności wokalnych. Dobra imprezówka do piwka. Na tyle dobra, że dokonałem jej spektakularnego zakupu. Ocena POZYTYWNA

Bardzo fajna wariacja na temat Dixita. Zresztą nawet grafiki na kartach zostały stworzone przez tę samą osobę. Największa zmianą w stosunku do pierwowzoru jest tutaj granie drużynowe i muszę przyznać, że naprawdę się sprawdza. Bardzo dużo pozytywnych emocji! Nie kupiłem tylko dlatego, że Marcin nabył własny egzemplarz, a ja rzadziej mam okazję do grania w imprezówki. Ocena POZYTYWNA.


Maki Stack

Gra zręcznościowa, w której gramy drużynowo. Polega na układaniu drewnianych elementów sushi przez dwie osoby z drużyny jednocześnie przy czym każda z tych osób używa palca zamiast pałeczki. Która drużyna pierwsza ułoży elementy, ta lepsza.
Niby dobrze się przy tym bawiłem, śmiechu trochę było, ale w zasadzie nic poza tym. Jak lubię gry "do piwka" tak ta mnie do siebie nie przekonała. Może wśród dzieciaków cieszy się większym powodzeniem. Ocena NEGATYWNA.

Fajny temat, śliczne wykonanie... przeciętna rozgrywka. Przynajmniej dla mnie. Co prawda nie jestem raczej w grupie docelowej, ale wydaje mi się że taki np Dr Eureka jest lepszy. Tutaj dochodzi jeszcze granie drużynowe, ale nie jest to element na tyle ciekawy, żebym mógł polecić Maki Stack. Ocena NEGATYWNA.

Gizmos

Gra w budowanie kombosów ze szklanymi kulkami. Zasady niby proste, ale jest tu sporo kombinowania. Nie jest to jakoś mega odkrywcza gra, ale nie powiem żeby grało mi się źle. Ba! Ma sporo uroku. Problemem może być chyba trudność przypisania grupy docelowej, bo kompletnie początkującym graczom może być na początku trudno wykręcać ciągi zależności między kartami, a z kolei wyjadacze znajdą lepsze gry tego typu. Niemniej grało się przyjemnie i miłośnikom takich  lżejszych kombinacji powinna jak najbardziej przypaść do gustu. No i zdecydowanie jest bardzo ładnie wykonana! Ocena POZYTYWNA.


Oczywicie nie we wszystkie zapowiedziane gry mielimy okazję zagrać i nie wszystkie z nich były już dostępne. Na pewno nie są to też wszystkie gry, które wydawnictwo planuje wydać w tym roku i na pewno jeszcze czymś nas zaskoczą. Poniżej możecie zobaczyć okładki wszystkich zapowiedzianych gier i dodatków. Dajcie znać na co najbardziej czekacie!


Marcin "Lubel" Lubański i Kamil Lazarowicz



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz