Slider

środa, 12 grudnia 2018

Polecajka Świąteczna 2018

Nadszedł ten czas w roku, gdy wszyscy zastanawiają się co kupić swoim najbliższym pod choinkę, na zbliżające się nieubłaganie święta. Oczywiście skarpetki, kubek, biżuteria, czy ręcznie wykonana laurka są dobrymi prezentami, to jednak mimo wszystko skupimy się raczej na prezentach nieco bardziej nawiązujących do tematyki naszego bloga :-) Od ostatniej polecajki na blogu pojawiły się nowe osoby, więc postanowiliśmy, że każdy z nas wybierze po prostu po trzy gry (zaawansowaną, średniozaawansowaną oraz familijną). Dodatkowo Marcin polecił kilka gier dla dzieci, a Jarek parę tytułów dla dwojga. Część gier była recenzowana na blogu, więc ich tytuły będą jednocześnie linkami do recenzji, abyście mogli poczytać nieco więcej przed zakupem. Pora zatem przejść do rzeczy i zacząć polecać!



Gry familijne

Jarek: Manhattan
Kolorowa, pięknie prezentująca się na stole gra o budowaniu wieżowców na wyspie Manhattan. Jeśli sądziliście, że Monopoly lub Uno jest wredne, to na pewno nie graliście w tę planszówkę :-) Jest to prosta gra typu area control ze sporą ilością negatywnej interakcji. Niestety muszę zwrócić uwagę na fakt, że potrzebna jest pełna, czteroosobowa ekipa by gra dobrze działała, ale naprawdę warto! 

Marcin: Sagrada

Bardzo ładna, kolorowa gra kościana o budowaniu witraży z kości. Zasady do przyswojenia w kilka minut, ale w rozgrywce trzeba cały czas kombinować. Sporo losowości, bo sporo kostek, ale ten tytuł naprawdę podoba się osobom w każdym wieku. W sam raz na rodzinne rozgrywki po świątecznym obiadku.

Kamil: Kingdomino

Układanie płytek w najlepszym wykonaniu i moim zdaniem najlepszy czteroosobowy Patchwork jaki do tej pory zrobiono (mimo braku tetrisokształtnych kafelków). Zasady są banalnie proste, a rozgrywka daje masę satysfakcji. Do tego jest to świetnie wykonana gra z masą smaczków na grafikach.




Gry średniozaawansowane

Kamil: Brzdęk!

Świetna gra z miksem takich mechanik jak budowanie talii, push your luck i bieganiem po planszy. Doświadczenie nauczyło mnie, że zasad można nauczyć prawie każdego i też każdy, niezależnie od poziomu zaawansowania, świetnie się przy niej bawił. No bo kto nie chciałby przeżyć przygody w strzeżonym przez smoczycę zamczysku, w którym można natrafić na wspaniałe bogactwo. Pamiętajcie tylko... nie hałasujcie za bardzo!


Nie za prosty, ale i nieprzekombinowany worker placement z brodą, rogatym hełmem i toporem w tle. Shem Phillips wprowadził do uwielbianej przeze mnie mechaniki bardzo prostą modyfikację, która pokochałem od pierwszego zagrania. W „Najeźdzcach z Północy”, w każdej turze, kiedy kładziemy na jakieś pole robotnika, musimy z innego pola robotnika podnieść. Niby drobna zmiana, ale jakże odświeżająca. Dodajmy do tego wspaniałe grafiki The Mico (Mihajlo Dimitrievski), przyprawmy generującą emocję delikatną losowość podczas najazdów na osady i oto otrzymujemy jedną z moich ulubionych gier. 

Marcin: Pięć klanów

Gra która polega na przemieszczaniu i zabieraniu meepli z planszy. Troszkę trzeba pokombinować nad optymalnym ruchem, aby nie ułatwiać gry przeciwnikom. Do tego kilka akcji specjalnych z kart dżinów. Nie za wysoki próg wejścia, więc praktycznie każdy może zagrać. No i do tego gra nie jest brzydka.




Gry zaawansowane

Marcin: Great Western Trail

Ładna gra z kilkoma dobrze wkomponowanymi i wymieszanymi mechanikami. Wbrew pozorom zasady nie są skomplikowane, natomiast o zwycięstwo nie jest łatwo. Przyznam szczerze, że chyba jeszcze nigdy nie wygrałem w ten tytuł, a mimo to zawsze chętnie usiądę do rozgrywki i przegonię krowy po Stanach Zjednoczonych!

Kamil: Altiplano

Bardzo fajna gra z wykorzystaniem mechaniki budowania worka. Pudełko z uroczą alpaką, to tak naprawdę tylko przykrywka. Sama gra to raczej dość sucha sałatka punktowa, ale za to bardzo satysfakcjonująca. Kombinowanie z ruchem, decydowanie kiedy magazynować zasoby i w jaki sposób próbować zwyciężyć, dają całą masę frajdy. 

Jarek: Pulsar 2849

Sucha jak pieprz, kościana sałatka punktowa osadzona w kosmosie. Początkowo może odrzucać ze względu na złożoność zasad, ale już po pierwszej rundzie wszystko staje się jasne. Gra ma praktycznie nieskończoną regrywalność, losowość na akceptowalnym poziomie, a do tego przyjemnie prezentuje się na stole (który zjada na śniadanie bez popicia ;-)).




Gry dla najmłodszych


Pierwsza „poważna” gra wielu małych dzieci. Wariacja na temat memory w bardzo przystępnym temacie. W dodatku rozwija także wyobraźnię, podczas rozgrywek dzieci często snują różne opowieści na temat potworów. Fajnie i ładnie wykonana. Moje dzieci (te najmłodsze) zawsze chętnie wyciągają ten tytuł.

Rekin

Gra polegająca na próbie przepłynięcia rybkami z jednej na drugą stronę, tak by rekiny nie zjadły rybek, ani nie przedostały się na ich stronę. Zwycięża jedna osoba, a przegrywają wszyscy. Gra uczy rywalizacji i kooperacji. Jedna z ulubionych gier starszej córki.


Gra łącząca memory ze zbieraniem surowców. Trzeba zebrać odpowiedni zestaw by wybudować chatkę, która przybliża do zwycięstwa. Gra bardzo dobrze i bardzo ładnie wykonana. Bawi i uczy.




Gry dla starszych dzieci :


Bardzo ładna i fajna gra o projektowaniu i urządzaniu tytułowego domku. Wbrew pozorom podoba się nie tylko dziewczynkom, ale i chłopcom oraz rodzicom. Zawsze dobrze spędzam czas przy tej pozycji.


Dziki zachód. Kilku złoczyńców próbuje okraść pociag strzeżony przez szeryfa. Trochę negatywnej interakcji. Trochę nieprzewidywalności. Dobra zabawa ze strzelaniną w tle. Choć to gra pewnie nieco bardziej dla chłopców, ale i dziewczynki na pewną będą zadowolone z rozgrywki.


Bardzo popularna gra o wypędzaniu tytułowych potworów ze stolicy Japonii. Kostki, karty, negatywna interakcja, rywalizacja, trochę humoru, masa dobrej zabawy – wszystko w niedużym pudełku, a z dodatkiem do gry rozgrywki jeszcze atrakcyjniejsze.




Gry dla dwojga

7 Cudów Świata: Pojedynek

Niewielka, prosta, szybka i angażująca dwuosobowa gra karciana. W swojej turze wybieramy jedną z dostępnych kart i dodajemy ją do naszego miasta albo odrzucamy, by dostać za nią monety. Zasady wydają się proste i takie są, ale wybór odpowiedniej karty w odpowiednim czasie już taki prosty nie jest. Z każdą kolejną rozgrywką nasze pojedynki stają się co raz bardziej emocjonujące.

Akrotiri 

Plansza powstaje z kafelków dokładanych przez graczy.
Każdy z nich stara się odkryć położenie jednej z zaginionych świątyń, korzystając z punktów orientacyjnych powstających na mapie. W międzyczasie gracze muszą także przewozić towary, by zarobić na nowe ekspedycje ;) Akrotiri to sprytna, niewielka i bardzo ładna gra kafelkowa z wieloma interesującymi wyborami.
Do gry dołączone są także zasady dla 4 graczy. Aby z nich skorzystać, wystarczy dodać znaczniki graczy w innych kolorach. Można je znaleźć w starszej wersji gry lub po prostu kupić w sklepie :)

Onitama

Jedna z najlepszych gier abstrakcyjnych w jakie miałem przyjemność zagrać. Do każdej rozgrywki losujemy 5 kart opisujących ruchy, które będziemy mogli wykonywać w tej grze. W swojej turze będziemy mieli dostępne 2 z nich, a karta którą wybierzemy stanie się dostępna dla przeciwnika. Zasady są na tyle przystępne, że zagrać w nią można z każdym. Do tego jest świetnie wykonana. Gorąco polecam!




To już koniec naszej tegorocznej polecajki. Mamy nadzieję, że jeśli kupicie na prezent jakaś grę z tej listy, to obdarowywana osoba będzie zadowolona i spędzicie razem wspaniałe chwilę podczas wspólnych rozgrywek! Pozostaje nam tylko życzyć udanych zakupów!


Kostki zostały rzucone!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz