Slider

wtorek, 22 maja 2018

Pingwin na lodzie - recenzja

Z grami i zabawkami dla dzieci jest zazwyczaj tak, że choć rodzicowi może się wydawać, że to najfajniejsza rzecz dla jego pociechy, a te nasze ukochane dzieciaki same weryfikują atrakcyjność prezentu. I nierzadko jest tak, że ta właśnie "super" gra po kilku chwilach trafia w kąt i zapomnienie. Bywa także zupełnie odwrotnie. Zabawka, która na pierwszy rzut oka wydawała się nieciekawa, codziennie jest w rękach dziecka.
Sprawdźmy zatem jak wśród moich pociech i całej mojej rodziny sprawdziła się gra Pingwin na lodzie od wydawnictwa Lucrum Games. Dodam tylko, że gra jest przeznaczona dla dwóch do czterech graczy od 3-go roku życia.


W tekturowym pudełku otwieranym z boku otrzymujemy obwódkę "planszy", nóżki do niej, 2 młotki, tarczę losującą, 38 kawałków lodu i... figurkę tytułowego pingwina. Instrukcja nadrukowana jest na tylnej części pudełka, co ma swoje plusy, bo dzieci jej nie zgubią.
Wszystkie elementy wykonane są z plastiku. Większość z nich wygląda solidnie, choć z początku moje wątpliwości co do wytrzymałości budziła tarcza losująca, ale z biegiem czasu okazało się, że jest w miarę wytrzymała.


Przygotowanie gry zajmuje około 1,5 minuty. W obwódkę należy włożyć 37 graniastosłupów o podstawie sześciokąta, imitujących kawałki lodu. Do podstawki należy przymocować nóżki, odwrócić nasze "lodowisko", postawić na środku pingwina, wręczyć po młotku każdemu z graczy, a w pobliżu położyć koło losujące. Tyle przygotowania. Można zaczynać.
Zasady gry są banalne. Każdy z graczy kręci tarczą i tym samym losuje jaki kolor kostki lodu musi wybić. Oprócz pola jasnego i ciemnego, na tarczy znajdują się także pole dowolnego koloru oraz pole straty kolejki. Po losowaniu, za pomocą swojego młotka, gracz stara się wybić wskazany kafel lodu. Oczywiście przy okazji może wybić także inne, ale uderzać musi w wylosowany kafel. Najważniejsze by nie utopić pingwina. I tak tury toczą się naprzemiennie, aż ktoś spowoduje, że nielot spadnie z naszego lodowiska - wtedy sprawca przegrywa. Tyle jeśli chodzi o zasady. Gra toczy się do 3 zwycięstw, także w rozgrywce na trzech i czterech graczy.


Sama rozgrywka przebiega błyskawicznie. I o ile na początku jest bardzo łatwo, tak wraz z ubywającymi kaflami lodu robi się coraz trudniej, wypada coraz więcej części lodu. Jedno niepozorne uderzenie może spowodować rozbicie nawet kilku elementów. Pod koniec rozgrywki to już można powiedzieć, że często opukuje się poszczególne kafle, obserwując jakie konsekwencje może spowodować całkowite wybicie danej kostki i ewentualnie przy złych prognozach często występuje zmiana celu. :) Czasami finalnie następuje sytuacja w której pingwin Henio, bo takie nosi on imię, stoi na jednej prostej i wybicie któregokolwiek kafla spowoduje porażkę, wtedy trzeba liczyć na szczęście i wylosowanie straty kolejki.


Gra jest bardzo prosta, przewidziana dla dzieci, ale szczerze przyznam, że wciąga (oprócz wspomnianych dzieci) zarówno nastolatków jak i dorosłych. Ogromną zaletą jest to, że jest błyskawiczna. Co więcej zdarza się wykorzystywać Pingwina na lodzie do określenia kto wykona dane obowiązki domowe. Wtedy rywalizacja z małżonką jest bardzo poważna i nie można pozwolić sobie na błąd. ;)
Wracając do oceny gry, wykonanie jest na niezłym poziomie i choć "maszyna losująca" budziła moje wątpliwości, to wytrzymała wiele rozgrywek, aczkolwiek kręcenie się strzałki mogłoby być troszkę lepsze. Nie wiem, może gdyby troszkę obciążyć ją metalem, kręciłaby się nieco dłużej. Chodzi głównie o to, że przy słabym pchnięciu niekiedy wskazówka nie wykonuje nawet jednego pełnego obrotu. Jednakże jakiekolwiek usprawnienie tego najprawdopodobniej zwiększyłoby cenę gry, a ta, z uwagi na grupę docelową, za wysoka być nie może.
"Kostki lodu" po wielu grach nadal są solidnie umieszczone, nie ma odczuwalnych luzów. Przy tej grze dzieci bawią się świetnie i się raczej nie nudzą. Jest solidna rywalizacja, pojedynki zacięte. Ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Szczerze przyznam, że czasami ułożenie kostek do nowej rozgrywki trwa dłużej niż sama gra. Zwłaszcza jak grają moje prawie trzyletnie córki, które wprowadziły nowy tryb rozgrywki : wybijanie kostek na czas. ;) Tak to mniej więcej wygląda w ich wykonaniu :


Reasumując, Pingwin na lodzie to świetna rozrywka dla zarówno młodszych jak i starszych dzieci, ale także dla starszych pokoleń. Każdy znajdzie dla siebie odrobinę zabawy i rywalizacji w tej grze. Poza tym, rozbijanie lodu jest na prawdę przyjemne i sprawia frajdę. No i te emocje pod koniec każdej rozgrywki, jak uderzyć by pingwin Henio został na swoim miejscu. A może szczęście dopomoże i finalne uderzenie będzie musiał zrobić przeciwnik. Plusów i minusów nie będę przyznawał niech wystarczy taka rekomendacja : to naprawdę świetna gra w swojej kategorii i cenie.

Marcin "Lubel" Lubański

Dziękuję wydawnictwu Lucrum Games za udostępnienie gry







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz