Slider

środa, 25 kwietnia 2018

Onitama (+Sensei's Path) - recenzja

Starożytna Japonia. Zasnute mgłą góry, a wśród nich okryta aurą tajemnicy legendarna Świątynia Onitamy. To tam udają się, pokonując po drodze wiele trudów i przeszkód, najwięksi mistrzowie sztuk walki z całego dalekiego wschodu. A wszystko po to, by udowodnić sobie i całemu światu, że ich styl jest najbardziej skuteczny!

Onitama, mimo klimatycznego wstępu fabularnego, jest tak naprawdę dwuosobową abstrakcyjną grą logiczną. Została pierwotnie wydana przez  japońskie wydawnictwo conception, a jej autorem jest Shimpei Sato. W tej recenzji skupię się jednak na posiadanym przeze mnie nowszym i według mnie dużo ładniejszym wydaniu Arcane Wonders (Szeryf z Nottingham, Mage Wars). Co ciekawe tytuł od jakiegoś czasu plasuje się w top10 gier abstrakcyjnych w serwisie BGG, a i w ogólnej klasyfikacji jest dość wysoko jak na typ gry, bo na 177 miejscu. Co sprawia, że Onitama została tak ciepło przyjęta? Czy gra jest naprawdę tak dobra, czy może raczej zadziałał jakiś trend albo inna moda na daleki wschód w grach? A może chodzi o nowe ładniejsze wydanie? No cóż, gra trafiła do mojej kolekcji (wraz z dodatkiem Sensei's Path, o którym też opowiem), trochę pograłem, więc przekonajmy się :-)


Onitama robi duże wrażenie na graczach już samym wyglądem. Ewidentnie wpisuje się trend na wydawanie abstrakcyjnych gier logicznych w bardzo ładny sposób, z super solidnymi i rewelacyjnie wyglądającymi komponentami (jak w np. Dragon Castle albo Santorini). Mamy tu nietypowe, zamykane na magnes pudełko. Znajdziemy w nim neoprenową matę zamiast planszy, 16 kart stylów walki oraz przede wszystkim czerwone i niebieskie figurki dwóch mistrzów i ich ośmiu uczniów (po jednym mistrzu i czterech uczniów z każdego koloru). Oj świetnie to wygląda! Do tego naprawdę trudno mi sobie wyobrazić, że komponenty miałyby się szybko zniszczyć. Miłym akcentem są też klimatyczne teksty na kartach, oddające ducha danego stylu walki. Dzięki nim wiemy, że Styl Królika polega na szybkim doskakiwaniu do przeciwnika, a Styl Gęsi charakteryzuje się wykorzystaniem do walki luźnych płaszczy maskujących nasze ruchy. Oczywiście nie czujemy tego podczas rozgrywki, jest to po prostu ot taka namiastka klimatu :-) Wykonanie stoi tu na najwyższym poziomie, jednak mocno odbija się to na cenie gry. Podstawkę dało się kupić w polskich sklepach za około 110 zł, co jak na abstrakcyjną grę logiczną jest dość sporą kwotą. Najbardziej jednak boli cena dodatku, który składa się z 16 kart w nieco mniejszym pudełku (również zamykanym na magnes). Płacimy w nim chyba głównie za pudełko, które i tak pójdzie do wyrzucenia. W naszych sklepach ceny plasują się w okolicach 45-50 zł. Zdecydowanie za dużo.


Sprawdźmy jednak, czy rozgrywka jest warta tych pieniędzy. Przygotowanie gry trwa dosłownie chwilę. Kładziemy neoprenową plansze, po jednej stronie układamy czerwone pionki (Mistrza stawiamy na świątyni w naszym kolorze), po drugiej niebieskie. Losujemy pięć kart stylów, przy czym przed każdym graczem kładziemy dwie, a ostatnią umieszczamy obok planszy. Możemy zaczynać. Gracz w swojej turze wybiera jedną z dwóch swoich kart, a następnie przesuwa dowolny pion według przedstawionego na niej schematu. Jeśli zatrzyma się na pionie przeciwnika, zbija go. Oczywiście nie możemy wyskoczyć poza plansze. Następnie odkładamy użyty właśnie styl obok planszy i bierzemy leżącą tam wcześniej kartę. Rozgrywka toczy się w ten sposób do momentu zwycięstwa jednego z graczy. To może nastąpić na jeden z dwóch sposobów:

  • Droga kamienia - musimy zbić Mistrza w przeciwnym kolorze
  • Droga strumienia - musimy przemknąć naszym Mistrzem do świątyni przeciwnika
To naprawdę tyle jeśli chodzi o zasady. Dodatek Sensei's Path nie zmienia ich w żaden sposób (nie ma nawet wydrukowanej instrukcji). Dodaje po prostu więcej stylów do wylosowania przed grą.


Jak widzicie zasady są banalnie wręcz proste. Zresztą jak zwykle w przypadku abstrakcyjnych gier logicznych. To takie trochę szachy z ciągle zmieniającymi się ruchami pionów. Prostota nie jest tu jednak wadą, a zaletą. Wytłumaczę tę grę dosłownie każdemu i zajmie mi to zaledwie chwilę, a satysfakcja jaką daje rozgrywka oraz przede wszystkim zwycięstwo jest spora. Decyzje sprowadzają się tu głównie do dwóch rzeczy. Jaki ruch da nam najwięcej w danej chwili oraz jakiej karty nie chcemy oddać zbyt szybko przeciwnikowi. Niby niewiele ale tworzy sensowną głębie rozgrywki. Ogromną zaletą jest kompaktowość gry, zarówno pod względem zajmowanego miejsca (przed i po rozłożeniu), jak i czasu jaki trwa rozgrywka i przygotowanie. To naprawdę ciekawa propozycja na wszelakie wyjazdy, jako że dzięki nietypowemu pudełku zajmuje mało miejsca w plecaku/torbie, a także jesteśmy ją w stanie rozłożyć na najmniejszym nawet stoliku czy skrawku podłogi. Rozgrywka trwa jakieś 15 minut, więc nie ma problemu z zagraniem choćby na przerwie między lekcjami, czy podczas podróży pociągiem (o ile dopadliśmy miejsce ze stolikiem). Na odczucia płynące z gry spory wpływ mają wylosowane karty. Niektóre style walki są bardziej nastawione na atak, inne dają dużą mobilność, a jeszcze inne pozwalają się zgrabnie wycofywać. Jako że podczas gry dostępne jest tylko pięć kart, to trudno tu o powtarzalność rozgrywek. Każda będzie nieco inna, zwłaszcza jeśli mamy jeszcze 16 kart z dodatku. Warto jednak wspomnieć, że moim zdaniem dodatek nie jest wart swojej ceny. Onitama bawi mnie i bez niego, a daleko jestem od znudzenia się choćby i podstawowymi kartami. Cena podstawki niestety też jest ciut za wysoka, jak na to co oferuje gra i pewnie nie kupiłbym jej za pełną kwotę. Warto jednak uzbroić się w cierpliwość i zapolować na rozmaite promocje, rabaty albo dopaść własną kopię z drugiej ręki. Myślę że gdyby udało się grę kupić za jakieś 80-90 zł to nie byłbym rozczarowany.


Podsumowując napiszę tylko, że Onitama to bardzo dobra gra dwuosobowa. Jest świetnie wykonana i daje sporo frajdy. To dobry tytuł do wprowadzenia miłośników klasycznych abstrakcyjnych gier logicznych (np. szachy albo warcaby) w świat nowoczesnych gier bez prądu. Niestety na naszym rynku sporo kosztuje, więc zdecydowanie nie polecam brania jej w ciemno w pełnej cenie. Niemniej warto dać jej szanse i posiadać w kolekcji jeśli tylko uda się się dorwać ją w jakiejś promocji/z drugiej ręki. Dodatek moim zdaniem jest raczej zbędny i jak długo nie zostałby przeceniony o jakieś 80%, to nie warto go szukać (chyba że staniecie się maniakami Onitamy ;-) ).

Plusy:
+ Świetne i bardzo wytrzymałe wykonanie
+ Banalnie proste zasady
+ Zajmuje mało miejsca przed i po rozłożeniu
+ Spora regrywalność
+ Króciutki czas przygotowania i rozgrywki

Minusy:
- Cena
- Dodatek niewiele wprowadza stosunek cena/zawartość jest dużo gorszy niż w podstawce




Kamil Lazarowicz






3 komentarze:

  1. Nigdy wcześniej nie trafiłem na tę grę, a wygląda na bardzo interesującą. Może na Pyrkonie pogram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak lubisz abstrakcyjne dwuosobówki to jak najbardziej zachęcam :) Jak znajdziesz na Pyrkonie zarówno Onitamę jak i mnie to mogę nawet na szybko zasady wytłumaczyć :D [Kamil]

      Usuń
  2. Do się chyba do Was dołączę, bo zaciekawiła mnie ta gierka. Abstrakcję to ja lubię ;)

    OdpowiedzUsuń