slider

czwartek, 8 marca 2018

Kwiatki - recenzja

Raz na jakiś czas wydawnictwo Rebel.pl organizuje warsztaty z tworzenia gier pod nazwą Laboratorium Gier. Podczas tych zajęć uczestniczy uczą się, poznają tajniki i zasady projektowania gier planszowych. Na pierwszych tego typu warsztatach (w 2016 roku), czwórka uczestników w składzie Przemysław Fornal, Kajetan Kusina, Mateusz Pitulski i Kamil Rogowski, stworzyła swoją grę która pierwotnie traktowała o czymś innym, ale finalnie została wydana w tematyce florystyki. Kwiatki, bo o tej grze mowa, to niewątpliwy sukces czwórki autorów, ale także wydawnictwa Rebel.pl jako organizatora wspomnianych warsztatów, dzięki którym osoby mniej lub bardziej anonimowe mają szansę zaistnieć na rynku wydawniczym gier planszowych.


Przejdźmy zatem do recenzji gry Kwiatki. Jest to pozycja przeznaczona dla 2 osób w wieku od 8 lat, natomiast czas rozgrywki przewidywany jest na 15 minut. W kwadratowym pudełku z bardzo ładną ilustracją przedstawiającą dziewczynę trzymającą doniczkę z kwiatami otrzymujemy karty kwiatów, cztery żetony doniczek (to także akcje specjalne), sześć żetonów gracza (po 3 dla każdego)  oraz instrukcję. Karty są pięknie zilustrowane, każdy kwiatek jest tak dobrze oddany, że jak ktoś ma odrobinę wyobraźni i zna zapachy tychże kwiatów, to śmiało mógłby poczuć zapach, oczywiście oczami wyobraźni. Chwaląc wykonanie nadmienię, że za oprawę graficzną odpowiada Bartłomiej Kordowski, czyli człowiek od równie pięknych ilustracji w grze Domek. Ale wróćmy do naszych Kwiatków. Samo wykonanie gry stoi na bardzo wysokim poziomie, żetony są grube, wytrzymałe. Karty dobrze wykonane jakościowo, choć w formacie tarotowym i jeśli o mnie chodzi to mogłyby być mniejsze i też by gra na tym nie ucierpiała.


Przygotowanie rozgrywki zajmuje dosłownie chwilkę. Wykładamy pomiędzy graczy żetony doniczek, i nad każdą z nich wykładamy kwiatka z talii. Następnie każdemu z graczy rozdajemy po 2 karty oraz zestaw 3 żetonów. Talię kładziemy obok doniczek i zaczynamy. Każdy z graczy w swojej turze musi wykonać akcję rozrostu, która to polega na dociągnięciu jednej karty z talii i jeśli dobrany kwiatek rośnie w jakiejś doniczce to należy go dołożyć. Jeśli nie ma donicy z takim kwiatkiem, ale jest pusta donica to zasadzamy w niej nowy kwiatek. Natomiast jeśli nie mamy możliwości dołożenia karty do żadnej z donic, to niestety mieliśmy pecha, odrzucamy kartę i tracimy swoją turę. Opisana akcja rozrostu jest jedyną obowiązkową akcją. Jeśli ona nam się powiedzie, możemy wykonać kolejną lub kolejne akcje, a mogą to być :
- ponownie rozrost, choć tym razem nie obowiązkowa
- zasadzenie, czyli dołożenie karty z ręki do pasującego kwiatka
- ścięcie kwiatka, polegające na wyborze donicy z co najmniej dwiema kartami i zabranie z niej kart. Oczywiście im więcej kart (max.6) tym więcej punktów na koniec gry za to ścięcie dostaniemy. Jednocześnie ta akcja kończy turę gracza.
- pasowanie, czyli zakończenie swojej tury
- akcja specjalna - raz na swoją turę możemy użyć swojego żetonu akcji do wykonania jednej z 4 akcji z donic. Dzięki tym akcjom możemy podejrzeć 3 wierzchnie karty i ułożyć je dowolnie, dołożyć kartę z ręki do dowolnej donicy, uniknąć jednego pecha w rozroście, dobrać kartę do ręki. Oprócz samego działania akcji specjalnej, żeton położony na donicy chroni kwiatek przed ścięciem przez przeciwnika, aż do naszej następnej tury.
Gra się kończy, gdy skończą się karty kwiatków w talii. Następuje podliczenie punktów za kwiatki w wiązance (jak najdłuższe ścięte) oraz za różnorodność okazów w naszym bukiecie. Oczywiście wygrywa gracz z większą zdobyczą punktową. 
Należy także nadmienić, że autorzy przewidzieli także wariant dłuższy rozgrywki, polegający na rozegraniu trzech partii w Kwiatki i zsumowaniu punktów ze wszystkich potyczek oraz wariant dla dzieci, w którym nie ma akcji specjalnych a żetony służą jedynie do "rezerwacji" kwiatków.


Przyznam szczerze, że pierwsze wrażenie zarówno po otwarciu pudełka, jak i pierwszych 3-4 rozgrywkach, było naprawdę bardzo dobre. Najpierw oczywiście byłem pod wrażeniem ilustracji i ogólnego wykonania gry oraz przyswojenia zasad od razu po przeczytaniu instrukcji. Potem jak wspomniałem, rozegrałem kilka partii i dobrze się przy tym bawiłem. Rozgrywki trwały krótko, były dość dynamiczne, trzeba było podejmować decyzje - już ścinać czy zaryzykować ? Tak było na początku. Potem niestety entuzjazm nieco zmalał, gra już przestała mnie tak bawić. Dlaczego ? Po pierwsze ogromna losowość, na którą nie ma się kompletnie żadnego wpływu. Dobierasz kartę i liczysz na szczęście. Zwłaszcza jak masz przygotowany kwiatek z 5-ciu, 6-ciu kart, a na jego donicy mieni się twój żeton i...dobierasz kwiatek, którego nie ma na stole, pech nad pechami, żeton przepada bezpowrotnie, ładny kwiatek odblokowany. Tura przeciwnika. Ten ma fart, dokłada kwiatek, a Twój wyhodowany piękny Irys, zostaje ścięty przez rywala. Ech, ta losowość.
Po drugie, na starcie dostajesz dwie karty do ręki. W trakcie gry za sprawą akcji specjalnych, dostaniesz je jeszcze maksymalnie trzy (jak wszystkie żetony na to wykorzystasz). Owszem możesz te karty dołożyć, ale znaczenie kart na ręku jest w tej grze wręcz marginalne, żeby nie powiedzieć  nie mające wpływu na rozgrywkę. W dodatku czasami to wręcz zapominałem, że mam coś w ręku. As w rękawie to to nie był.


Ogólnie rzecz ujmując Kwiatki to gra łatwa, przyjemna, ale z wszechobecną losowością. Owszem dzięki niej jest dosyć regrywalna, ale nie zmiania to mojego odbioru tej gry. Na pewno nadrabia wykonaniem i całą oprawą graficzną. Poza tym czas rozgrywki oscylujący w kwadrans sprawia, że jak to określił kolega z bloga : "można zagrać między zupą a drugim daniem" ;) To fakt, rozgrywki są naprawdę szybkie i dynamiczne. Mimo tego całego festiwalu losowości, fajne jest kalkulowanie czy lepiej ścinać kwiatki wcześniej i ciułać punkty czy ryzykować i liczyć na dłuższe okazy. 
Jest jeszcze jeden plus tej gry. Rozgrywka w wariant dla dzieci jest na tyle prosta i zrozumiała, że moja czteroletnia córka radzi sobie bez problemów w układaniu bukietów, a w dodatku gra bardzo jej się podoba. A gdy namówi moją żonę na rozgrywkę, to mam wtedy kilka dobrych chwil dla siebie.


Plusy :

+ wykonanie i oprawa graficzna
+ czas rozgrywki
+ regrywalność

Minusy :

- losowość
- znikome wykorzystanie kart na ręku
- minimalny wpływ na losowość


Marcin "Lubel" Lubański

Dziękuję wydawnictwu REBEL.pl za udostępnienie gry



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz