Slider

czwartek, 29 marca 2018

Kawerna: Jaskinia kontra Jaskinia - recenzja

Kawerna: Jaskinia kontra Jaskinia to dwuosobowy tytuł Uwe Rosenberga, którego obecność na Polskim rynku jest możliwa dzięki wydawnictwu Lacerta. To już kolejna, po "małej" Agricoli i "małym" Le Havre, wersja light znanych i cenionych pozycji z dorobku tego niemieckiego autora. Czy ta gra ma coś wspólnego ze swoją starszą siostrą? Czy powtarza fenomen 7 Cudów Świata: Pojedynek, czyli jednej z lepszych dwuosobowych adaptacji większej gry? 


Wszystko co znajdziemy w pudełku możecie zobaczyć na jednym ze zdjęć. Wykonanie - jak to zwykle u Lacerty - stoi na bardzo wysokim poziomie. Nie można się absolutnie do niczego przyczepić - gruba tektura, dobrze wysztancowane żetony, świetnie przetłumaczona instrukcja. Grafika również cieszy oko - to jedna z tych gier, ilustrując które Klemens Franz był w całkiem dobrej formie. To jednak sprawa całkowicie subiektywna - z pewności znajdą się "maruderzy" (tak, tak, wiem, że to oznacza co innego ;-) ). Dobrze wyglądają drewniane znaczniki surowców - szkoda, że nie pokuszono się o pełen zestaw - żywność i złoto też mogłyby być zastąpione drewnem. Domyślam się jednak, że żywność miała być po prostu spójna z tą z innych gier Uwe - kiedy widzi się ten żeton od razu wiadomo o co chodzi. Złoto natomiast mogłoby się mylić z płaskurką (pszenicą), stąd wniosek, że zabieg był zapewne celowy.
Rozgrywka w Kawernę: Jaskinia kontra Jaskinia nie należy do skomplikowanych. Każdy z graczy na początku przygotowuje planszetkę swojej jaskini. Na początku będzie ona bardzo mała - naszym celem będzie jej powiększenie i urządzenie wnętrza. Prawa strona planszetki to tor dóbr. Na pozostałej układamy natomiast zakryte żetony izb - oznaczają one miejsca w skale, na których będziemy mogli tępić nasz kilof. Rozkład izb jest losowy i, oprócz 6 odkrytych początkowych izb, dopasowany liczebnością do miejsc na naszych planszetkach. Nic więc nie zostaje w pudełku. 


Akcje na planszy akcji są również randomizowane, przez co gra zyskuje (tylko co nieco) na regrywalności. Z początku dostępne mamy jedynie 4  akcje - co turę odkrywana jest kolejna. Gra trwa 8 tur, jak więc nietrudno policzyć w czasie jej trwania gracze uzyskają dostęp do 12 różnych akcji. Jakie działania będziemy mogli podjąć? Nie ma tego zbyt wiele - pozwolę sobie przytoczyć większość możliwych akcji. Będą to: pozyskiwanie dóbr, wymiana dóbr na inne, uzupełnianie dóbr, budowa ścian w swojej jaskini, wykuwanie pieczar, urządzanie izb, wykonywanie akcji izb. W każdej rundzie gracze naprzemiennie wykonują po jednej akcji. Liczba owych akcji jest różna i zależy od etapu gry. Co ważne - żadnej nie można aktywować dwukrotnie w jednej rundzie. Obowiązuje tu zasada kto pierwszy - ten lepszy. 
Rozgrywka dobiega końca po 8 rundzie - wygrywa ten, kto zgromadził najwięcej punktów, a których głównym źródłem są wybudowane izby. Oprócz tego do wyniku doliczana jest liczba posiadanego złota.


Dwuosobowa Kawerna to tytuł który nie do końca trafił w moje gusta. Dlaczego? Ze względu na bardzo ograniczoną liczbę strategii na grę. O ile Kawerna: Rolnicy z Jaskiń pozwala nam wcielać w życie różne sposoby na zwycięstwo, to zredukowanie tego tytułu do zabudowy jaskini i mielenia jednych dóbr na drugie to całkowite podcięcie skrzydeł. Nie chcę zostać źle zrozumiany - nie jest tak, że gra nie jest przyjemna. Jest po prostu bardzo, ale to bardzo powtarzalna i liniowa. Czy losowy rozkład akcji i izb w jakiś sposób temu pomaga? Nie do końca - akcji jest dokładnie tyle ile miejsc na nie - to samo tyczy się żetonów izb. Nie ma więc żadnej niepewności i zróżnicowania rozgrywki - ta losowość nie daje poczucia odmienności różnych partii. Bardzo zdziwiłem się faktem że nie pokuszono się o kilkanaście dodatkowych izb - to zdecydowanie poprawiłoby regrywalność tytułu. Być może jest tu miejsce na jakiś dodatek?


Doskwierające jest również to, że akcje na kafelkach izb opierają się w dużej mierze na tym samym - w jakichś 80% przypadków na pozyskiwaniu i zamianie jednych dóbr na inne. Po kilku grach robi się to trochę nużące. Moim zdaniem mamy do czynienia ze zmarnowanym potencjałem - można było pokusić się o ciekawsze rozwiązania. 
Kto więc znajdzie w swojej kolekcji miejsce na opisywany tytuł? Z pewnością gracze casualowi - gra oferuje mimo wszystko fajny poziom głębi strategicznej, w dalszym ciągu jest nad czym pogłówkować, nawet jeśli wyborów nie ma zbyt wiele. Setup i tłumaczenie zajmuje góra 10 minut, zasady są klarowne a ikonografia bardzo czytelna. Kawerna: Jaskinia kontra Jaskinia to również dobry substytut bardziej zaawansowanych gier pana Rosenberga dla młodszych graczy. Tył pudła informuje nas, że tytuł celuje w grupę odbiorców którzy mają za sobą już co najmniej 12 wiosen. Moim zdaniem, jeśli ma on służyć do rozgrywek z dziećmi, można już spokojnie próbować od 10 lat. I na koniec, jeśli planujemy wprowadzić kogoś w świat "większych sióstr" "małej" Kawerny, to ta gra jest z pewnością dobrym narzędziem, można nawet rzec - taką "grą wstępną".


Cena za ten tytuł nie jest zbyt wygórowana, z pewnością dobrze wypada jej stosunek do ilości i jakości komponentów. Jeśli więc szukacie ciekawej dwuosobówki, przy której mózg Wam nie wyparuje, mimo że szare komórki będą wciąż miały co robić, planujecie grać z rezolutnymi dzieciakami, albo przymierzacie się do dużych gier Rosengerga, ale nie wiecie z czym to się je - bierzcie śmiało. Jeśli Uwe przyzwyczaił Was do krótkiej kołderki lub szerokiego wachlarza możliwych do podjęcia decyzji, lubicie kiedy wasze mózgowie "smaży się na głębokim oleju" a czasza pęka w szwach, oczekujecie że gra za każdym razem zaskoczy was czymś nowym - to zdecydowanie tytuł nie trafi do waszych serc.

Plusy:
- szybkie, łatwe do wytłumaczenia, intuicyjne zasady;
- krótki czas rozgrywki;
- dobry stosunek cena/jakość i ilość elementów;

Plusominusy:
- oprawa graficzna;

Minusy:
- mała regrywalność;
- ograniczona liczba możliwych do podjęcia decyzji;
- sprowadzenie gry do "mielenia" jednych surowców na inne.


Dominik Pietrzak

Dziękuję wydawnictwu Lacerta za udostępnienie gry




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz