slider

piątek, 5 stycznia 2018

Zaplątana sawanna - recenzja

Świat zwierząt dla wielu z nas jest bardzo ciekawy i tajemniczy, więc chętnie korzystamy z okazji podziwiania stworzeń w ogrodach zoologicznych czy parkach safari. Jako, że jest to temat bardzo wdzięczny, powstało sporo gier dla dzieci i rodzinnych związanych ze zwierzętami. Jedną z nich jest Zaplątana sawanna od wydawnictwa FoxGames. 


Autorem gry jest Japończyk Jisashi Hayashi, który to za sprawą niniejszego tytułu przenosi nas w afrykańskie równiny, na których wcielając się w role naukowców, będziemy prowadzić badania dotyczące zwierząt zamieszkujących tamte tereny. Swoje działania będziemy wykonywać przede wszystkim za pomocą sznurka, którym to będziemy oddzielać zwierzęta według pewnych ich właściwości. Gra jest przeznaczona dla 3 do 5 graczy w wieku od 6 lat.


W kwadratowym pudełku z nieco karykaturalną ilustracją zwierząt, otrzymujemy ponad 40 kafelków (zwierząt i terenu), 105 żetonów z punktami zwycięstwa (w 5-ciu nominałach), 30 kart badań i 30 drewnianych znaczników tychże badań, 2 sznurki (żółty i zielony) oraz oczywiście instrukcję. Wszystkie elementy są wykonane bardzo solidnie, nie ma do czego się przyczepić. Ilustracje na kafelkach autorstwa Katarzyny Fic są bardzo ładne, jak wspomniałem nieco z humorem. Ponadto każde zwierze ma swoją nazwę co może pomóc nam w poznaniu niektórych z nich. Instrukcja jest napisana dobrze, zasady nie budzą wątpliwości, rozpisany jest także szczegółowy przebieg rundy. 


Przejdźmy zatem do zasad. Przygotowanie do gry to przede wszystkim ograniczenie żółtym sznurkiem pola sawanny oraz rozłożenie na tym obszarze odpowiedniej ilości kafelków zwierząt i terenu, a także rozdanie każdemu z graczy odpowiedniej ilości znaczników badań. Następnie uczestnicy gry dobierają po jednym kafelku zwierzęcia ze stosu dobierania oraz biorą po jednej karcie badań (z odkrytych lub ze stosu). Po tych czynnościach rozpoczyna się pierwsza z kilku rund gry (ich liczba zależna jest od ilości graczy). Każda z nich składa się z kilku kroków, które gracz w swojej kolejce musi wykonać w podanej kolejności, a są to :
- umieszczenie kafelka zwierzęcia w obszarze sawanny
- otoczenie zielonym sznurkiem kilku kafelków
- zebranie punktów zwycięstwa za otoczone kafelki
- umieszczenie znacznika badań na jednym z kafli
- usunięcie sznurka badań (zielonego) i przekaznie go następnemu graczowi
- dobranie ze stosu kafelka zwierzęcia oraz karty badań
Po tych działaniach swoją rundę rozgrywa kolejny gracz według tego samego porządku działań.
Kluczową czynnością, stanowiącą najważniejszy element rozgrywki w Zaplątaną sawannę jest odpowiednie odgradzanie sznurkiem kafelków. Trzeba to robić w taki sposób aby spełniać wymóg karty badań i jednocześnie otoczyć jak najwięcej kafelków przynoszących punkty zwycięstwa. Ten gracz, który zdobędzie tych punktów najwięcej wygrywa grę. Ot tyle.

Dla młodszych graczy autor pomyślał o zasadach nieco uproszczonych. W tej wersji nie używa się kart badań, ani kafli terenu. Każdy ma 4 znaczniki badań. Runda natomiast przebiega nieco inaczej. Otóż odgradza się sznurkiem kafle zwierząt mające jak najwięcej wspólnych cech (typ - czym się żywi, grupa - z jakiej rodziny zwierzę, czas aktywności - pora dnia), a ponadto wśród oddzielanych musi znaleźć się zwierzę wyłożone przez gracza w tej samej rundzie. Punkty przyznawane są za jak największą ilość takich samych cech na otoczonych kaflach. Tak samo jak w zasadach dla starszych, wygrywa gracz, który na koniec gry ma najwięcej punktów zwycięstwa.


Rozgrywka w Zaplątaną sawannę  trwa około 30-40 minut. Oczekiwanie na swoją turę nie trwa długo, a w jego trakcie możemy dokładniej przyjrzeć się co gdzie leży i spróbować zaplanować swój kolejny ruch. Zarówno z młodszymi (zasady dla dzieci) jak i starszymi grało mi się równie fajnie. Ale nie ukrywam, że jest to tytuł stworzony głównie z myślą o dzieciach i w gronie samych dorosłych było jedynie znośnie, choć momentami zabawnie, zwłaszcza jak ktoś próbował wygiąć się wraz ze sznurkiem. ;)
Fajne jest to, że z każdą rundą przybywa możliwości. Dokładane są nowe zwierzęta, robi się coraz ciaśniej, ale i więcej kafelków możemy ogrodzić sznurkiem i co za tym idzie zdobyć więcej punktów zwycięstwa. W dodatku praktycznie do samego końca nie wiadomo kto wygra.


Zaplątana sawanna to gra familijna, ze sporą dawką losowości w formie dobierania kafli czy kart badań. Ale z uwagi na to, że kart jest dużo, pole do popisu (czyt. odgradzania) ogromne, to gra jest bardzo regrywalna. Ułożenie zwierząt jak i późniejsze ich dokładanie jest za każdym razem inne. Samo kombinowanie, które okazy otoczyć i ewentualnie obliczyć jakie korzyści w danym miejscu będziemy mieli nie jest jakoś bardzo wymagające myślenia, ale trzeba czasem wykazać się sporymi zdolnościami manualnymi, aby odpowiednio ułożyć sznurek. Bywa, że do pełni szczęścia brakuje dosłownie centymetra, ale zasady to zasady, sznurek nie może nachodzić na kafel. Trzeba szukać innych zwierząt, spełniających warunek karty badań.


Muszę przyznać, że gra nieźle się skaluje. Czas rozgrywki jest bardzo podobny niezależnie od liczby graczy, gdyż im ich więcej tym mniej rund do rozegrania. Owszem w pełnym gronie trochę dłużej czeka się na swoją kolejkę, ale skoro cała gra trwa 30-40 minut, to czas pomiędzy turami nie jest jakiś znaczący. Same wrażenia z gry pod kątem ilości osób przy stole są niemal identyczne. Grało mi się tak samo, rywalizacja i konkurencja niby trochę większa, ale i więcej opcji się pojawia na polu gry. Tak jak wspomniałem, ogólne wrażenie takie samo zarówno przy grze w 3 jak i 5 osób.
Chciałbym się jeszcze odnieść co do wieku graczy. Próbowaliśmy z małżonką grać w Zaplątaną sawannę z naszą 4-letnią córką (oczywiście wariant dla dzieci), ale bez pomocy sie nie obywało. W związku z tym muszę tutaj przyznać, że "pudełkowe" 6+ jest dobrze oszacowane. Natomiast 9-latka z wariantem łatwiejszym radziła sobie bezproblemowo, a przy zasadach "normalnych" potrzebowała odrobiny pomocy tylko przy pierwszej rozgrywce.


Cóż więcej mogę dodać? Gra jest sympatyczna, lekka, rodzinna. Posiada także pewien walor edukacyjny. Może nie dowiadujemy się o zwierzętach tylce co w grze Fauna, ale dzięki Zaplatanej sawannie uzyskamy informacje, które zwierzę do jakiej grupy się zalicza, co jada i kiedy prowadzi aktywne życie.


Plusy :
+ dwa warianty rozgrywki (dla młodszych i starszych)
+ wykonanie (w tym ilustracje)
+ regrywalność
+ krótki czas rozgrywki

Minusy :
- bardziej dla dzieci i do grania z dziećmi niż w gronie samych dorosłych

Marcin "Lubel" Lubański

Dziękuję wydawnictwu Fox Games za udostępnienie gry

http://www.foxgames.pl/


2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa pozycja dla małych graczy. Akurat tę grę dostała moja Marcelka od mikołaja i była bardzo zadowolona. Cała rodzina nieźle się bawiła, bo mała nie dała nam spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, cały pic polega na tym, że pociechy tak dobrze się przy tym bawią, że dorosłemu głupio nie dołączyć. ;)

      Usuń