slider

poniedziałek, 27 marca 2017

Pingolo - recenzja

Mając w domu małego człowieka lub kilku, wielu rodziców zastanawia się w co można z takimi 3-4 letnimi brzdącami pograć. Pierwsza myśl jest bardzo często taka sama u każdego – MEMO. Dla niewtajemniczonych wyjaśniam, że z reguły to po prostu odkrywanie kartoników z obrazkami i zapamiętywanie ich położenia, by w efekcie znajdować pary i po zebraniu największej ich ilości wygrania gry. Tego typu gier powstało bardzo dużo. Jedną z wariacji w tym temacie jest gra wydana przez wydawnictwo Foxgames, pod tytułem Pingolo.


sobota, 25 marca 2017

Obóz Ninja - recenzja

Znacie grę Hej! To moja ryba!, w której pingwiny przeskakują z kry na krę aby zdobyć pyszne ryby? To teraz wyobraźcie sobie te same pingwiny wyszkolone w sztuce ninjutsu, którym nie zależy już na jedzeniu, a na uznaniu swojego mistrza. W ten sposób w zasadzie otrzymacie coś zbliżonego do bohaterki dzisiejszej recenzji, czyli gry Obóz Ninja, gdzie wcielimy się nie tylko w ninja pingwiny ale też masę innych walecznych zwierząt. Tytuł autorstwa Adama E. Daultona został wydany u nas przez 2pionki. Możemy w niego grać w 2-4 osób i już po okładce można śmiało założyć, że jest skierowany raczej dla graczy młodszych/familijnych. Wiadomo że obecnie na rynku pojawia się dużo gier skierowanych w tę grupę, czy więc Obóz Ninja ma szansę "wywalczyć" sobie miejsce na półkach? Przekonajmy się :-)


sobota, 18 marca 2017

Planet Defenders - recenzja

W naszej części świata z reguły najgłośniej jest o grach pochodzących z Europy i Ameryki. Poza kilkoma chlubnymi wyjątkami, raczej rzadko słyszy się o tytułach z Dalekiego Wschodu. Te wyjątki (np. List Miłosny czy niedawno recenzowane Hanamikoji) sprawiają jednak że warto od czasu do czasu rzucić okiem na pozycje wydawane w Japonii albo Tajwanie. Dlatego dzisiaj przyjrzę się grze Planet Defenders, wydanej przez EmperorS4, znanych z takich tytułów jak właśnie Hanamikoji czy Round House (recenzja również w planach). Przyznaję się bez bicia, że grę załatwiłem sobie raczej bez entuzjazmu jako zapychacz w paczce z pozostałymi dwoma. Czy moje przeczucie było trafne? A może trafiłem na kolejną dalekowschodnią perełkę? Zapraszam do lektury.


niedziela, 12 marca 2017

Spiskowcy - recenzja

Z uwagi na to, że jestem rodzicem małych dzieci, to czas na granie jest bardzo ograniczony. Dlatego też, cieszą mnie gry, które są szybkie. Rozegranie kilku – kilkunastu partyjek, po których można ocenić grę, w zasadzie może się odbyć nawet w ciągu jednego, dwóch dni. Taką małą, szybką grą są Spiskowcy od wydawnictwa Portal z linii 2Pionki.

niedziela, 5 marca 2017

Ptaszki ćwierkają - recenzja

Carl Chudyk jest dość charakterystycznym autorem. Uwielbia tworzyć gry, w których karty pełnią kilka funkcji na raz i składają się w mega kombinacje, momentami trudne do ogarnięcia. Ja znam go z takich tytułów jak Na chwałę Rzymu, Mottainai i Red7 (wszystkie bardzo trafiły w mój gust), a oprócz tego stworzył również takie perełki jak chociażby Impulse i Innowacje. W recenzowanym tytule dla odmiany będziemy układać gałęzie drzewa z siedzącymi na nich ptaszkami, które wykrzykują rozmaite komendy. Hmmm... trzeba przyznać że tematyka jest dość oryginalna, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę abstrakcyjne malowanie z Red7 czy mnichów z Mottainai. Czy dzięki temu, gra wyróżni się na tle wcześniejszych hitów Chudyka? Przekonajmy się.


czwartek, 2 marca 2017

Vikings Gone Wild - recenzja

Deckbuilding to obecnie jedna z moich ulubionych mechanik wykorzystywanych w grach, choć przyznaję że musiałem do niej "dorosnąć". Od czasów Dominiona budowanie talii stopniowo ewoluowało (sporą zmianą było dokładanie do gier planszy jak w Battalii, Wiertłach, Clanku czy Studium w Szmaragdzie), jednak podstawowe założenia pozostały te same: zagrywasz karty dzięki czemu zdobywasz kolejne karty do ogólnej puli. Genialne w swojej prostocie. Obecnie gier tego typu pojawia się coraz więcej, bardziej lub mniej udanych. Jedną z takich gier jest Vikings Gone Wild, czyli deckbuilder bazujący na grze przeglądarkowej o tej samej nazwie. Oryginalnie gra została wydana przez debiutujące wydawnictwo Lucky Duck Games, natomiast obecnie na wspieram.to (TUTAJ) trwa kampania fundująca polską wersję od GFP  gdzie jeszcze przez 3 dni możecie wesprzeć projekt i zdobyć swoją kopię gry wraz z całą masą ekskluzywnych dodatkowych kart. Gra została już dawno ufundowana, ale liczę że odrobina moich przemyśleń wpłynie na wciąż wahające się osoby.