Slider

niedziela, 31 grudnia 2017

Monopoly Gamer - recenzja

Większość graczy słysząc o Monopoly dostaje tików nerwowych lub po prostu ataków nieopanowanej złości. Mimo że prawdę powiedziawszy sporo z nas zaczynało swoją przygodę z planszówkami właśnie od tej pozycji (lub jej rozmaitych odmian pokroju Fortuny czy Eurobiznesu). Koniec końców ciężko jest jednak nazwać Monopoly nowoczesną grą planszową, jako że decyzji w niej praktycznie nie ma, a za wszystko odpowiada mniej lub bardziej sprzyjające nam szczęście, przejawiające się rzutami kostką i dociągiem kart. Nie tak dawno temu w internecie zaczęły się pojawiać zdjęcia wersji z podtytułem "Gamer" budzące wiele dyskusji na planszówkowych anglojęzycznych grupach. Co prawda okazało się, to nie tyle wersja dla tytułowych graczy, a raczej dla fanów przeboju firmy Nintendo, czyli Super Mario Bros, ale jako dziecko lat 90-tych wychowane na konsoli Super Nintendo i tak chciałem przekonać się z czym to się je :-)


piątek, 29 grudnia 2017

Aeon's End - recenzja

„Aeon’s End” to ósma produkcja studia Action Phase Games, która swój debiut zaliczyła w minionym roku, po udanej zbiórce na Kickstarterze. Projekt wsparło blisko 3 tysiące osób co pozwoliło około sześciokrotnie przekroczyć próg ufundowania gry. Po tym jak pierwsza edycja tego kooperacyjnego deckbuilera dotarła do wspierających, w wielu miejscach pojawiły się głosy zachwytu. Jako, że grupa, w której grywam najczęściej, składa się w dużej mierze z wielbicieli kooperacji, to od początku ostrzyłem sobie zęby na ten tytuł. Nim jednak dorwałem swoją kopię, jakieś dobre oferty z rynku wtórnego przeleciały mi przed nosem, a sam Aeon’s End doczekał się w tym roku drugiej edycji z pięknymi poprawionymi grafikami. Nie namyślając się więc długo (jak to zwykle z tymi planszówkowymi zakupami bywa) wyłożyłem kasę i zakupiłem sobie nowiutki sklepowy egzemplarz, od razu z dodatkiem „The Deapths”. Miałem wobec tej gry dość duże oczekiwania i zastanawiałem się czy da radę konkurować z moim ukochanym „Legendary Encounters: An Alien Deckbuilding Game”. Może też chcecie dowiedzieć się czy sprostała wymaganiom i spełniła pokładane w niej nadzieje? Zapraszam do lektury!


wtorek, 19 grudnia 2017

Łotry - recenzja

Niezbyt często mam okazję grywać w nowe gry polskich autorów. Oczywiście nie wynika to z jakiejś niechęci czy czegoś w tym stylu, po prostu proporcjonalnie powstaje ich znacznie mniej, a dodatkowo nawet nasi rodzimi wydawcy wolą opublikować polską wersję jakiegoś światowego hitu niż ryzykować z grą nieznanego twórcy. Dlatego też dość mocno zaskoczyło mnie pojawienie się na rynku tytułu Łotry, autorstwa Grzegorza Pietrasa, który postanowił samodzielnie wydać swoje dzieło, przy okazji zakładając nowe wydawnictwo Spell Games. Spore ryzyko jak na początkującego pojektanta. Czy było warto je podjąć? Czy Łotry obronią się wśród natłoku nowych gier znanych autorów? Przekonajmy się.

czwartek, 14 grudnia 2017

Super Munchkin - recenzja

O Munchkinie napisano już chyba wszystko. Jedni go kochają, inni nienawidzą. Nie da się jednak ukryć, że zna go praktycznie każdy i jest to już swoisty klasyk gier karcianych, często wciągający w świat gier nowe osoby. Co ciekawe przez cały czas prowadzenia bloga, nie było jakoś sposobności do zrecenzowania żadnej z odsłon tej karcianki, a jedynym tytułem okołomunchkinowym był Munchkin Panic. Wynikało to głównie z faktu, iż od czasu studiów nie miałem zbyt wielu okazji do grania w tę grę, a choć sentyment pozostał, pojawiło się w mojej kolekcji dużo nowszych gier. W międzyczasie powstało od groma tematycznych wersji Munchkina i o ile pierwszy garściami czerpał z sesji rpg w klimatach fantasy, tak już kolejne traktowały o piratach, zombie, apokalipsie, chtulhu i całej masie innych rzeczy. W tym roku na naszym rodzimym rynku pojawiła się jednak wersja, na której od razu postanowiłem położyć swoje recenzenckie łapki. Jest to jubileuszowa edycja Super Munchkina, czyli wersji o tematyce superbohaterskiej. Jako wieloletni fan komiksów Marvela o kolorowych zamaskowanych herosach w trykotach, po prostu nie potrafiłem przejść obojętnie obok karcianki traktującej o nich z dużym przymrużeniem oka. Czy jednak to wystarczyło bym na dłużej powrócił do Munchkina? Czy może jednak po latach poznawania nowych gier czar prysł i nawet tak kusząca tematyka nie potrafiła dać mi frajdy?


środa, 13 grudnia 2017

Eksplodujące kotki - recenzja

Eksplodujące Kotki od wydawnictwa Rebel.pl to polska wersja gry Exploding Kittens, która jakiś czas temu osiągnęła fenomenalny wynik wsparcia na platformie Kickstarter, zbierając ponad 8,5 miliona dolarów z oczekiwanych 10-ciu tysięcy. Nie wiem jaki jest procentowy rekord zbiórki na platformie, ale wydaje mi się, że ta gra jest w ścisłej czołówce. Co się kryje za tym sukcesem ? Czy autorzy - Matthew Inman, Elan Lee i Shane Small - stworzyli fenomenalną grę? Czy ilustracje Mathew Inmana, znanego też pod pseudonimem The Oatmeal, są tym co przyciągnęło wspierających? A może gra osiągnęła taki wynik z zupełnie innego powodu? Nie wiem czy znam na te pytania odpowiedź, ale to co ja sądzę o tej grze, przeczytacie w niniejszej recenzji. Zapraszam do lektury.