slider

piątek, 14 lipca 2017

Rosyjska Ruletka: Mistrzostwa Świata - recenzja

Ruletka jak powszechnie wiadomo to gra hazardowa, w której obstawiasz czy kulka rzucona przez krupiera do wielkiego koła zatrzyma się na w miejscu z liczbą, którą obstawiłeś. Jeśli tak – dużo zyskujesz, jeśli nie – tracisz. A co gdy na szali stawiasz swoje życie?  Taką stawkę wymyślili prawdopodobnie carscy żołnierze, grając w Rosyjską Ruletkę, która to „gra” polegała na załadowaniu do sześciostrzałowego rewolweru jednej kuli i po zakręceniu bębenkiem przystawieniu sobie pistoletu do skroni i naciskaniu spustu. Szczęśliwcy naciskali pięć razy i wygrywali lub strzelali jeszcze raz - ostatni. Na szczęście czasy carskie minęły i miejmy nadzieję, że to tylko legenda o tej grze.
Tymczasem wydawnictwo Black Monk postanowiło wydać grę karcianą o tej tematyce pt. Rosyjska Ruletka: Mistrzostwa Świata. Na szczęście w tym wypadku jest to tylko zabawa i nikt nie zginie naprawdę podczas rozgrywki. 


Rosyjska Ruletka : Mistrzostwa Świata to gra imprezowa autorstwa Anthony'ego Burcha Z ilustracjami Webersona Santiago, autora grafik w równie kontrowersyjnej tematycznie grze Krwawa Oberża. W rozgrywce może uczestniczyć od 2 do 6 graczy w wieku od 12 lat (kwestia sporna, ale o tym w dalszej części), a przewidywany czas na jedną partię to około 20-30 minut.
W niewielkim pudełku otrzymamy 110 kart (Postaci, Magazynku, Akcji), 6 kart pomocy gracza oraz 6 kości (w 6-ciu kolorach), a także 42 tekturowe żetony zwycięstwa przedstawiające srebrne i złote naboje (odpowiednio 1 i 5 punktów) i oczywiście instrukcję. Całość wykonana jest bardzo przyzwoicie. Karty są dosyć solidne z nieco mrocznymi grafikami, ale charakterystyczną już chyba kreską tego grafika. Kości sześciościenne przedstawiają na każdej ściance magazynek z wystrzeloną odpowiednią liczbą nabojów. Jedynie do żółtej kości można się przyczepić, że słabo na niej widać cyfrę. Instrukcja natomiast jest napisana bardzo rzetelnie, po pierwszej lekturze już właściwie wszystko jest jasne. Przy tłumaczeniu zasad pojawiły się dwie niewielkie wątpliwości, na które odpowiedzi w instrukcji nie było, ale podczas samej rozgrywki wątpliwości zostały rozwiane poprzez działanie intuicyjne. Także nie ma za bardzo powodów do narzekań na instrukcję.

Rosyjska Ruletka : Mistrzostwa Świata  ma dosyć proste zasady. Przed rozgrywką każdy z uczestników dostaje swój zestaw, na który składają się : karty drużyny (kapitan i 3 przybocznych), kostkę i kartę pomocy w kolorze drużyny, zestaw kart magazynku (6 pustych – Klik! i jedna pełna – Bang!) oraz 1 losową kartę akcji. Zanim pokrótce przybliżę zasady wypada wspomnieć o dosyć zabawnych nazwiskach kapitanów drużyn, jak na przykład Borys Kałasznikow czy Tania Babuszka.


Rozgrywka składa się z sześciu faz, których większość wykonuje się jednocześnie. Najpierw ładujemy swój bębenek odkładając jedną z 7 kart gdyż nasz rewolwer ma tylko 6 miejsc na kulę. Można odłożyć kartę Bang!, ale później ktoś może nas przyłapać na oszustwie. Następnie kręcimy swoim bębenkiem poprzez przetasowanie swoich kart magazynku, po czym za pomocą kostki obstawiamy ile oddamy strzałów. Kolejnym działaniem jest możliwość wykrycia oszusta, który mógł odłożyć kartę Bang! I co za tym idzie ma pusty magazynek. Słuszne podejrzenie to bonus dla oskarżającego a śmierć dla nieuczciwego, natomiast niesłuszne to dodatkowa kula do naszego magazynku a bonus dla oskarżonego. Po tej fazie przechodzimy do strzelania. Wszyscy gracze jednocześnie odkrywają po jednej karcie i tak  każdy „strzela” tyle razy ile obstawił lub do wyciągnięcia karty z kulą. Gdy wszyscy już nacisną spust tyle razy ile powinni następuje punktacja. Każdy kto przeżył dostaje po 1 punkcie, a dodatkowo po 1 punkcie za każdy oddany strzał. Martwi gracze nie punktują, bo mieli nieco pecha. I tak toczymy rozgrywkę, aż do momentu gdy jeden z graczy uzbiera 15 punktów lub przeżyje tylko jeden gracz lub gdy wszyscy gracze zginą. 


Gra ma proste zasady, jest szybka do wytłumaczenia. Sama rozgrywka jest emocjonująca, dynamiczna. Jak zazwyczaj w grach imprezowych bywa, najlepiej się gra w większej ilości osób. Mi grało  się dobrze od 4 wzwyż, choć rozgrywka 3-osobowa także nie była pozbawiona emocji. Natomiast granie w duecie zupełnie nie przypadło mi do gustu. Nawet karty akcji, o których za chwilę, nie uczyniły tej gry w duecie interesującej, ot wyścig i wzajemne oskarżenia. Niby zagrać można, ale po co?
Wydawać się może, że ciągle powtarzane tury powodują, że ta gra jest monotonna. Nic bardziej mylnego, a to za sprawą przede wszystkim kart akcji, które to używamy podczas danej tury (określonej na karcie). Zmieniają one bardzo rozgrywkę, dodają emocji, zmieniają plany, wywołują chęć zemsty. Pozwolę sobie tu przytoczyć fragment jednej z rozgrywek, gdzie po zakręceniu bębenkiem wykorzystałem kartę akcji pozwalającą na podejrzenie pierwszych trzech wystrzałów. Widząc, że trzeci strzał to będzie Bang!, w fazie obstawiania zdecydowałem się na 2 strzały. Jeden z przeciwników w kolejnej fazie użył karty akcji podwyższającej moją stawkę o 1, czyli spowodował, że w fazie strzelania bym poległ. Ale na moje szczęście miałem jeszcze jedną akcję, właśnie na fazę naciskania spustu, która to pozwalała mi ostatni strzał oddać w dowolnego gracza. Zgadnijcie w kogo wycelowałem kulę. ;) To przykład, jak te karty mogą namieszać w rozgrywce i spowodować ją o wiele ciekawszą i bardziej zmienną, regrywalną. 


Oczywiście losowość w tej grze jest spora, bo to wyciąganie kart magazynku podczas fazy strzałów jest najważniejszą częścią tej gry, a tu jesteśmy w zasadzie uzależnieni od naszego szczęścia. Troszeczkę możemy tą losowość niwelować poprzez niektóre karty akcji. 
Niestety w Rosyjskiej Ruletce : Mistrzostwa Świata zdarza się graczom odpadać z gry. No cóż, źle obstawiali i cała drużyna została wyeliminowana. Na szczęście zazwyczaj zdarza się to tuż przed końcem całej gry, więc czas oczekiwania na nową rozgrywkę nie jest duży. A przeważnie chce się zagrać jeszcze raz.


Reasumując, Rosyjska Ruletka : Mistrzostwa Świata  jest grą imprezową ze sporą losowością. Niewątpliwie jest to gra pełna blefu, emocji, odrobiny interakcji, a przede wszystkim dobrej zabawy. Jest tu także trochę gry nad stołem, podpuszczania innych, zemst, rewanżów itp. Mimo dosyć kontrowersyjnego tematu, gra przypadła do gustu większości osób z którymi grałem. Każdy tło fabularne traktował raczej humorystycznie.


Na koniec chciałbym się odnieść do zarzutów czy ze względu na tematykę gra jest od „pudełkowych” 12 lat. Otóż w mojej subiektywnej ocenie, to kwestia tego czy nastolatki rozumieją, że ta pozycja to tylko zabawa, gra i nikt nikogo nie zachęca do realizowania tego w świecie rzeczywistym. Nie oszukujmy się, w telewizji, grach video, w sieci są gorsze rzeczy niż gra o Rosyjskiej Ruletce. Kilkuletnie dzieci biegają z atrapami pistoletów i karabinów i strzelają do siebie. Grałem z 14-letnim siostrzeńcem i nawet nie musiałem mu tłumaczyć co to jest rosyjska ruletka, także myślę, że uświadomione odnośnie dobra i zła 12-latki mogą spokojnie zagrać w tą grę i dobrze się bawić. Ale jestem w stanie zrozumieć także tych rodziców, którzy nie chcą by ich pociechy grały w tę grę.


Plusy :
- proste zasady
- krótka rozgrywka
- wykonanie
- skalowalność (poza grą na 2 graczy)
- regrywalność
- dużo emocji i zabawy

Minusy :
- słaba na 2 osoby
- losowość
- kontrowersyjność tematu


Marcin "Lubel" Lubański

Dziękuję wydawnictwu Black Monk za udostępnienie gry





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz