slider

poniedziałek, 31 lipca 2017

Cortex i Cortex dla Dzieci - recenzja

Koniec leniuchowania, pora rozruszać nieco szare komórki, sprawdzić refleks, spostrzegawczość, zmysł dotyku oraz pamięć . I to w dodatku w grze przypominającej znane i lubiane Dobble. Zbierzcie ekipę i zagrajcie w Cortex lub dla młodych graczy Cortex dla Dzieci od wydawnictwa Rebel.


W niewielkim kwadratowym pudełku znajdziemy 90 kart oraz 24 żetony przedstawiające części ludzkiego mózgu oraz krótką instrukcję. Elementy mózgu służą za znaczniki punktów, każdy z graczy dąży by złożyć go całego z 4 części. Ale o tym za chwilę.
Karty, które są kluczowym elementem tej gry są podzielone na dwa rodzaje. Pierwszy to karty testów, które będziemy rozwiązywać w trakcie gry. Drugie to karty faktur, które to wyróżniają ten tytuł od innych, podobnych. Otóż na każdej z nich znajduje się wytłoczony, a nie namalowany obrazek, przedstawiający jakiś przedmiot. Dotykając czujemy każdą wypukłość, teksturę czy kształt. 


W trakcie rozgrywki w Cortex będziemy rozwiązywać różnego rodzaju testy, których jest 8 rodzajów:
  • rozumowanie – trzeba wskazać który kształt pasuje do pustego miejsca w układzie
  • para – należy wskazać który obrazek powtarza się na karcie
  • pamięć – po zakryciu karty ręką należy wymienić wszystkie 5 rzeczy, które widnieją na karcie
  • koordynacja – na karcie przypisane są numery palców i kolor oznaczający daną rękę i po odwróceniu karty i jej zakryciu, dotknąć odpowiednimi palcami wskazanych na karcie części swojej twarzy
  • częstotliwość – który element występuje najczęściej
  • labirynt – należy wskazać która z 3 dróg prowadzi do wyjścia z labiryntu
  • kolor – należy określić, w którym przypadku kolor jest zgodny z jego nazwą
  • wyzwanie – przeciwnicy wybierają dla gracza kartę faktury, a zgadujący za pomocą zmysłu dotyku musi zgadnąć co przedstawia dana karta (przed rozgrywką wszyscy gracze mają czas na dotykanie, oglądanie i zapamiętanie kart faktur)

Przed odwróceniem karty dobrze jest powiedzieć jakie zadanie będzie w danej turze wykonywane, zwłaszcza w pierwszych rozgrywkach to bardzo ułatwia i każdy wie na czym musi się skupić. Kto z graczy pierwszy znajdzie odpowiedź kładzie rękę na odkrytej karcie i udziela odpowiedzi.  
Jeśli test wypadł pozytywnie gracz zabiera kartę i kładzie ją rewersem przed sobą. Jeśli odpowiedź była błędna karta ląduje na stosie kart odrzuconych, a gracz pauzuje w następnym teście. Każdy może mieć przed sobą maksymalnie 4 karty na stole. Jeśli zbierze dwie karty o takim samym rewersie, wymienia je na jeden element mózgu. Ten kto pierwszy zbierze wszystkie jego cztery części zostaje zwycięzcą. 


W Cortex może grać od dwóch do sześciu graczy w wieku od 8 lat, a „pudełkowy” czas rozgrywki przewidziano na 15 minut. Faktycznie zabawa trwa zazwyczaj około kwadransa. Gra toczy się raczej płynnie, nie ma jakiś większych przestojów. 
W rozgrywkach, w których uczestniczyłem bywało, że niektórym graczom szło lepiej w danym rodzaju testu. Na przykład szybciej byli w stanie zapamiętywać pięć obrazków niż znajdować wyjścia z labiryntów. Zwłaszcza gdy grupa składała się z osób w różnym wieku. Niby to nie ma jakiegoś większego wpływu na grę, ale tym niemniej dało się te predyspozycje zaobserwować. Na szczęście zadania są tak skonstruowane, że żadna grupa wiekowa nie jest jakoś specjalnie faworyzowana. Choć jest jeden mały wyjątek. Otóż karty do testów koloru mają wyrazy zapisane w języku angielskim, który nie wszyscy znają, zwłaszcza w grupie osób starszych. Dlatego też po chwili namysłu, by wyrównać szanse dla tych nie znających tego języka, odrzuciliśmy wszystkie karty tego testu. Nie wiem czy to celowy zabieg wydawcy czy niedopatrzenie, ale skoro to polska edycja gry to chyba lepiej by wyglądało gdyby nazwy kolorów były po polsku. Ciekawe jak są te nazwy napisane w wydaniu angielskim – może bukwami ;-)


Zdarza się, że podczas rozgrywki gracze ryzykują, nie do końca będąc pewnymi prawidłowej odpowiedzi, ale stres wywołany, tym że ktoś szybciej może zgadnąć niekiedy wymusza na graczach grę w ciemno. Na szczęście gdy trafi nam się gracz, który więcej „strzela” niż ma pewność, to sukcesu raczej nie osiągnie, musiałby mieć naprawdę ogromny fart.
Mimo sporej ilości kart i różnorodności zadań Cortex jest grą nieco powtarzalną. Karty w danych kategoriach są do siebie podobne, więc po kilku rozgrywkach możemy popaść w pewną monotonię. Oczywiście wszystkich kart raczej nie da się zapamiętać, ale większość układów kojarzymy po którejś rozgrywce z rzędu.
Nie jest to raczej pozycja imprezowa, w którą można grać przy piwku, bo po spożyciu trunków nieco osłabione są nasze szare komórki i odbiór gry jest nieco inny niż powinien. Prędzej pokusiłbym się o stwierdzenie, że jest to tytuł familijny. Sprawdza się praktycznie we wszystkich kategoriach wiekowych. Różne poziomy trudności zadań sprawiają, że w Cortex  chętnie grają nawet rodziny wielopokoleniowe.  O dziwo tytuł całkiem nieźle się skaluje. W grze w mniejszych składach osobowych nie ma aż tyle emocji i presji czasu co w liczniejszych grupach, ale zabawa jest równie dobra. Natomiast przy grze w 5-6 osób zdarza się, że jednocześnie dwóch lub więcej graczy reaguje w tym samym momencie i… można czasem zostać podrapanym lub mieć wygięty palec. Ale zabawa jest równie dobra mimo tej małej przeszkody, a emocje są na wysokim poziomie.


A teraz pokrótce o różnicach pomiędzy wersją „normalną”, a tą dla młodszych. Cortex dla Dzieci jest skierowany dla graczy od lat 6-ciu, ale 5-latek też sobie radził. Natomiast 3,5-letnia córka nie gra, ale cieszy się z możliwości rozwiązywania sobie zagadek.
Najważniejszą różnicą jest poziom trudności testów. Ta wersja nie wymaga znajomości cyfr, liter czy języka angielskiego. Zadania są łatwiejsze, rysunki bardziej skierowane do młodszych graczy. Karty faktur także są bardziej ukierunkowane do tej grupy wiekowej, przedmioty są bardziej różniące się od siebie,  tekstury są wyraźniejsze, kształty różnorodniejsze. Ale to nie znaczy, że jest je bardzo łatwo rozróżnić. Zasady gry są takie same, zwycięzca wyłaniany w ten sam sposób. 


Reasumując, Cortex i Cortex dla Dzieci są grami familijnymi, które nie tylko ćwiczą nasze umysły, ale dają sporą dawkę emocji. Różne poziomy testów sprawiają, że nie jest wcale tak łatwo jakby się mogło wydawać. Krótki czas rozgrywki sprawia, że młodsi gracze spokojnie są w stanie dotrwać do końca rozgrywki. Ponadto dzięki małym rozmiarom gry można ją zabrać praktycznie wszędzie. Niestety obie pozycje są dosyć powtarzalne i po pewnym czasie mogą się znudzić.

Plusy :
- wykonanie
- proste zasady
- czas rozgrywki
- interakcja
- różne poziomy trudności zadań

Minusy :
- angielskie napisy na kratach testu koloru
- regrywalność

Cortex i Cortex dla Dzieci możecie kupić w sklepie REBEL.pl


Marcin "Lubel" Lubański

Dziękuję wydawnictwu REBEL.pl za udostępnienie gry




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz