slider

sobota, 30 lipca 2016

Niezbędnik Bohatera - recenzja dodatku do gry Boss Monster

W październiku zeszłego roku miałem okazję zrecenzować karciankę o budowaniu mrocznych lochów, czyli grę Boss Monster, wydaną przez Fabrykę Kart Trefl (recenzja TUTAJ). W tym roku krakowski Trefl postanowił wydać również pierwszy dodatek do tego tytułu, czyli Niezbędnik Bohatera. Tak się złożyło że otrzymałem egzemplarz dodatku, więc postaram się powiedzieć wam czy warto go kupić. Przyznaje że zabierałem się do tej recenzji trochę jak pies do jeża, no bo jak tu zrecenzować dodatek składający się z 26 kart. Ale koniec końców myślę że w krótkim tekście uda mi się odpowiedzieć na pytanie: czy Niezbędnik jest niezbędny?

sobota, 23 lipca 2016

Noches de Sangre - recenzja

Małe miasteczko na dalekiej, śnieżnej  północy. Spokojne, powiedziałbym że wręcz nudne. Ot trochę domów, szpital, sklep, szkoła i kościół. Przez prawie cały rok nic się tu nie dzieje. No może poza długą polarną nocą. Trwa ona przez jeden miesiąc w roku. Mieszkańcy przyzwyczaili się już do niej więc nie zakłóca im ich rutynowego życia. Tegoroczna długa noc jest jednak inna. W tym bowiem roku miasto na cel obrały wampiry, które zagnieździły się w okolicy...
Tak mniej więcej przedstawia się fabularny wstęp do gry Noches de Sangre (w tłumaczeniu na nasze: Krwawe Noce). Niektórzy doszukają się tutaj zbieżności z komiksem "30 days of night" lub jego adaptacją filmową, której polski tytuł to "30 dni mroku". Nie jest to zresztą przypadek bowiem inspiracja tym tytułem jest dość oczywista. Komiks i film były całkiem niezłe. Pytanie brzmi czy planszówka wydana przez hiszpańskie wydawnictwo GDM Games jest równie dobra?


wtorek, 19 lipca 2016

[Kickstarter] Armored Core™ RTS - Planszowa strategia czasu rzeczywistego

Planszowe adaptacje gier komputerowych to nie nowość. Ostatnio coraz częściej pojawiają się tego typu pomysły. Przykładem mogą być dwie głośne tegoroczne kampanie na Kickstarterze: This War of Mine i Dark Souls. Dzisiaj na wspomnianym serwisie ruszyła kolejna planszowa adaptacja (kampania TUTAJ). Tym razem na plansze zostanie przeniesiona seria Armored Core. Dla tych co nie znają już służę wyjaśnieniem. Jest to gra na konsole, w której konstruujemy gigantyczne roboty, a następnie walczymy nimi w miastach ponurej przyszłości. Temat co prawda rodem z japońskich kreskówek, ale trzeba przyznać że drzemie w nim ogromny planszówkowy potencjał!

https://www.kickstarter.com/projects/223137030/armored-coretm-rts-a-real-time-strategy-board-game

Twórcy obiecują brak kostek i czekania na swoją turę. Jak to bywa w przypadku RTS-ów (strategii czasu rzeczywistego) gracze będą jednocześnie poruszać się swoimi MECHami w trójwymiarowym mieście. Tak jak w komputerowym odpowiedniku ogromne znaczenie będzie miało ukształtowanie terenu. Będziemy kryć się za budynkami, wskakiwać na dachy, jednocześnie aktywując uzbrojenie naszych robotów. Będzie to możliwe za sprawą LEDowych wskaźników, zapewniających ciągłą kontrolę nad linią wzroku. Sama gra daje możliwość rozgrywki w 2-4 osoby (chociaż można będzie ją rozszerzyć do gry 6-osobowej). Armored Core będzie tytułem potrójnie szybkim: szybki setup, szybkie tłumaczenie zasad, szybka gra. Misje mają trwać około 20 minut, a pomiędzy nimi możemy za otrzymane nagrody usprawniać nasze MECHy. Podobnie jak w pierwowzorze będziemy mogli dostosowywać roboty do naszego stylu gry (ponad 100 unikalnych broni, ulepszeń i ekwipunku!). Zapowiada się przednio, a to jeszcze nie koniec! Dla przeciwników negatywnej interakcji zaproponowano dodatek A.I. Unleashed, w którym pojawi się również tryb kooperacyjny (z możliwością gry solo). Poniżej możecie zobaczyć kickstarterowy trailer pokazujący odrobinę rozgrywki oraz epickie filmiki z MECHami.


Teraz trochę konkretów: Gra nie należy do najtańszych. Za podstawową wersję (z ufundowanymi SG) zapłacimy 79 dolarów, a za wersję z dodatkiem 115/125* dolarów (*jest jeszcze możliwość zamówienia Early Birda). Nie jest to mało, aczkolwiek widać za co płacimy: figurki mechów, podstawki z celownikiem, trójwymiarowe budynki, sporych wymiarów plansza (ok 70x80 cm), różne żetony i karty. To wszystko robi wrażenie ale jednocześnie swoje kosztuje. Moim zdaniem i tak nie jest tak źle. Wysyłka zostanie doliczona już po kampanii. Plus taki że jest ona EU friendly więc nikt nie doliczy nam dodatkowych podatków. Kampania wystartowała dzisiaj więc macie jeszcze 4 tygodnie na zastanowienie. Na zachętę wrzucam kilka grafik projektu. Dodatkowo polecam też zajrzeć na fanpage gry na FB (link TUTAJ), gdzie na bieżąco pojawiają się nowe grafiki, filmy i informacje.






środa, 13 lipca 2016

[Patronat Medialny] Informacje dla Organizatorów eliminacji do Mistrzostw Polski w Sabotażystę

Drodzy Organizatorzy!

Pierwsze eliminacje do Mistrzostw Polski w Sabotażystę już za niecałe dwa tygodnie! Dlatego przypominamy o tym, że:


  • aby móc przeprowadzić eliminacje wymagana jest minimalna liczba uczestników –  10 osób
  • warunkiem uczestnictwa w Mistrzostwach jest wypełnienie i wysłanie formularza zgłoszeniowego opublikowanego na stronie internetowej www.sabotazysta.pl/uczestnicy (wszystkich uczestników należy o tym informować)
  • w każdych eliminacjach musi zostać wyłonionych dokładnie 3 zwycięzców
  • Organizatorzy są zobowiązani do opublikowania informacji o Mistrzostwach i turnieju eliminacyjnym w swoich kanałach reklamowych (strona www, newsletter, fanpage), najpóźniej na dwa tygodnie przed datą eliminacji




Nie zapominajmy również o nagrodach dla zwycięzców turniejów eliminacyjnych:



  1. Osoba, która zajęła pierwsze miejsce otrzymuje bon na zakup jednej, dowolnej gry z katalogu wydawnictwa G3 o wartości nieprzekraczającej 200 zł (w sugerowanej cenie detalicznej) do zrealizowania w sklepie, który organizował turniej. Jeśli jednostką organizującą turniej nie jest sklep, bon można zrealizować w sklepie internetowym: http://www.GryPlanszowe.pl/ (składając zamówienie należy wpisać w uwagach imię i nazwisko oraz numer bonu).
  2. Osoba, która zajęła drugie miejsce otrzymuje bon na zakup jednej, dowolnej gry z katalogu wydawnictwa G3 o wartości nieprzekraczającej 100 zł (w sugerowanej cenie detalicznej) do zrealizowania w sklepie, który organizował turniej. Jeśli jednostką organizującą turniej nie jest sklep, bon można zrealizować w sklepie internetowym: http://www.GryPlanszowe.pl/ (składając zamówienie należy wpisać w uwagach imię i nazwisko oraz numer bonu).
  3. Osoba, która zajęła trzecie miejsce otrzymuje bon na zakup jednej, dowolnej gry z katalogu wydawnictwa G3 o wartości nieprzekraczającej 50 zł (w sugerowanej cenie detalicznej) do zrealizowania w sklepie, który organizował turniej. Jeśli jednostką organizującą turniej nie jest sklep, bon można zrealizować w sklepie internetowym: http://www.GryPlanszowe.pl/ (składając zamówienie należy wpisać w uwagach imię i nazwisko oraz numer bonu).



Na koniec przypominamy o nagrodzie, którą przygotowaliśmy dla Partnera, który zorganizuje eliminacje z największą liczbą uczestników (brana będzie pod uwagę faktyczna liczba uczestników – udokumentowana protokołem końcowym i zdjęciami).

Partner, który zgromadzi największą liczbę uczestników w trakcie turniejów eliminacyjnych otrzyma 500 PLN w gotówce (brutto) lub równowartość tej kwoty w grach wydawnictwa G3.


W celu ustalenia wartości gier, będą brane pod uwagę ich sugerowane ceny detaliczne ustalone przez Wydawcę.

Oczywiście do Partnera będzie należała decyzja, czy wybierze gotówkę czy gry :)

Zainteresowani proszeni są o kontakt przez stronę mistrzostw TUTAJ


niedziela, 10 lipca 2016

Przepraszam, czy tu straszy?

Do gier kooperacyjnych mam stosunek ambiwalentny. Owszem zdarza mi się w nie czasem zagrać, niektóre nawet okazują się perełkami jak np. Czerwony Listopad (recenzja TUTAJ), ale też często odstrasza mnie od nich syndrom gracza alfa lub po prostu brak konkurowania. Wiem jednak że jeśli chodzi o gry dla najmłodszych, to kooperacja jest czymś naprawdę fajnym, co pozwala dzieciom rozwijać umiejętność współpracy lub dowodzenia, a przede wszystkim wspólna przegrana nie frustruje maluchów tak bardzo jak porażka personalna w klasycznych grach. Dlatego też gdy otrzymałem do recenzji egzemplarz Strasznego Dworu od wydawnictwa Fox Games, chętnie usiadłem do gry celem przetestowania, a nawet udało mi się wypożyczyć na chwilę dziecko, aby być odrobinę bardziej rzetelnym. Zaznaczę że było to to samo pożyczone dziecko (nazywane w dalszej recenzji Dzieckiem), z którym testowałem już kiedyś inną grę kooperacyjną, a mianowicie Przez Afrykę (recenzja TUTAJ), więc mimo braku planszowego doświadczenia na kooperacjach dla najmłodszych Dziecko już odrobinę się zna :-)


piątek, 8 lipca 2016

[Patronat medialny] Mistrzostwa Świata w Sabotażystę!


Nie tylko Mistrzostwami Europy w Piłkę Nożną człowiek żyje! Również planszówkowy światek ma czym się interesować w ciągu najbliższych miesięcy. Ruszyły bowiem Mistrzostwa Świata w grę Sabotażysta, w których weźmie udział około 8000 wielbicieli gry z 26 państw! Na finał w Budapeszcie 26 listopada 2016 r. przyjedzie około 35 uczestników z różnych stron świata. Również i polscy wielbiciele gry nie powinni czuć się poszkodowani, jako że wydawca naszej rodzimej wersji, czyli wydawnictwo G3, zapowiedziało organizacje Mistrzostw Polski, będących częścią tego światowego wydarzenia!


piątek, 1 lipca 2016

Battle for Sularia

Sularia, niegdyś kwitnąca, zaawansowana technologicznie planeta. Megamiasta tętniące życiem. Ludzie żyjący w dostatku. Raj na ziemi. Do czasu... Chciwe korporacje postanowiły wyeksploatować tę piękną planetę dla własnych korzyści, nie licząc się z kosztami. Wraz z kolejnymi metrami podziemnych tuneli liczba ofiar w ludziach rosła. Przywódcy tylko jednej z korporacji, Jotune, opamiętali się na czas i postanowili zabezpieczyć się przed zbliżającym się kataklizmem. I gdy ich konkurenci drążyli w skałach, robotnicy Jotune budowali bio-kopuły, mogące zapewnić im bezpieczeństwo oraz zachowanie ich pięknej cywilizacji. Kolejne odwierty doprowadziły do zatrucia sularyjskiej atmosfery. Umierający członkowie pozostałych korporacji błagali Jotune o litość, lamenty i błagania nie trafiały nie zostały jednak wysłuchane. Rozwiązania siłowe również nie dały efektu i tak Jotune zostali ostatnimi mieszkańcami planety. Bojąc się o swoich ludzi, postanowili stworzyć rase uczących się dronów: Synthien, aby to oni przemierzali pustkowia zrujnowanej Sularii w poszukiwaniu energodajnego surowca sularium. Tym razem to Jotune okazali krótkowzroczność, gdyż roboty szybko wyzwoliły się spod panowania, zbudowały prosperujące miasto - Centropolis i pozostawiło swych twórców na pewną śmierć bez możliwości pozyskiwania niezbędnego minerału. To doprowadziło do wojny. Wojny o której opowiada gra karciana Battle for Sularia, bohaterka dzisiejszej recenzji.