slider

środa, 21 grudnia 2016

Tajniacy - recenzja

Jak połączyć kilka słów, nie mających , na pierwszy rzut oka, nic ze sobą wspólnego? Najlepiej tak by moja drużyna zgadła co miałem na myśli. Czy to łatwe? Nie zawsze. Czasami słowo spójne dla kilku kryptonimów wpada samo do głowy, ale czasami hasła kojarzą nam się z zupełnie niczym. O tym właśnie jest gra Vlaady Chvátila pod tytułem TAJNIACY. W grze kapitanowie próbują dać znać swoim agentom jakie kryptonimy mają członkowie naszej szajki szpiegowskiej.


W rozgrywce może uczestniczyć od 2 do 8 a nawet więcej graczy, w wieku od 14 lat i trwa około 15 minut. Przy wytłumaczeniu znaczenia niektórych słów lub wymianie kart, spokojnie grać mogą nawet dzieci w wieku 11, 12 lat. 
W grze udział biorą dwie drużyny. Każda z nich wybiera swojego kapitana, który to będzie dawał wskazówki, mające na celu znalezienie agentów swojej szajki. Na stole rozłożonych jest 25 kart ze słowami, ułożone w kwadracie 5x5. Szefowie drużyn wybierają losowo jedną, wspólną kartę kluczy. Na niej zaznaczone są pola przynależne do kryptonimów szpiegów obu drużyn, niezależnych obserwatorów oraz jednego zabójcy. Cała zabawa polega na tym, że kapitan widząc ułożenie swoich agentów musi wymyślić słowo kojarzące się z jak największą ilością kryptonimów przypisanych do nich. W swojej turze podaje to słowo i liczbę z iloma kartami mu się to kojarzy, np. „zwierzę 3”, gdy wśród jego agentów są „niedźwiedź”, „szczur” i „paw”. I tak liderzy naprzemiennie wymyślają jednowyrazowe hasła. Wygrywa drużyna, która pierwsza wskaże prawidłowo wszystkie karty ze słowami przypisanymi do swojej grupy. Ewentualnie można wygrać w momencie gdy drużyna przeciwna wskaże kartę, pod którą ukrywa się zabójca. 
Osobne zasady przewidziane są dla gry dwu- i trzyosobowej, ale szczegóły bardzo dobrze wyjaśnia instrukcja. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że gra w 2 osoby jest zupełnie inna, nie ma rywalizacji, ale jest w miarę ciekawa. Gra się na wynik w postaci zakrywania jak najmniejszej ilości kart wrogich agentów. 


Gra jest wykonana bardzo dobrze. Karty ze słowami są dosyć sztywne, z obu stron inne słowo. Ponadto wyraz jest napisany w dwóch kierunkach, dzięki czemu osoby siedzące po dwóch stronach stołu widzą bez problemu co to za słowo. Karty agentów są wykonane z grubej tektury. Grafiki są przyjemne, aczkolwiek mógłby każdy agent wyglądać inaczej. Karty kluczy są zrobione tej samej grubości co karty słów, z tym, że są kwadratowe, ale każdy obrót tej karty daje zupełnie inny układ tajniaków, co przy dużej ilości kart ze słowami, powoduje praktycznie nieograniczoną regrywalność. Do kart kluczy dodana jest podstawka, umożliwiająca ustawienie karty w pionie, ta aby widzieli ją tylko kapitanowie drużyn. W pudełku, nota bene, całkiem solidnym, ale nie dużym z zajmującą mało zbędnego powietrza wypraską, znajduje się także klepsydra. Nie wiem ile czasu odmierza, gdyż na szczęście nie miałem okazji jej użyć, ale dodana została z  myślą o graczach, którzy potrafią długo myśleć. Wtedy można ją spokojnie stosować by nie było zbędnych strat czasu. Instrukcja jest dobrze i szczegółowo napisana. Po jednorazowej lekturze wszystko wydaje się być jasne.


Tajniacy są grą typowo imprezową. Im bardziej zgrane grono przyjaciół, tym gra ciekawsza i… śmieszniejsza. Grałem w różnych grupach i wszystkim ta gra przypadła do gustu. Aczkolwiek od jednego znajomego słyszałem, że zagrał w gronie, w którym gra się nie spodobała. Na szczęście nie wiem co to za ludzie, może jakiś bal sztywniaków ;-) Gra jest szybka i po każdej rozgrywce jest chęć na rozegranie kolejnej partii z ewentualną zmianą lidera lub wymianą osób w grupach. Działa zarówno na trzeźwo, jak i pod wpływem różnego rodzaju trunków. Zauważyłem, że wraz ze spożyciem alkoholu uczestników, rośnie poziom śmiechu w tej grze.
Popularność Tajniaków zaobserwowałem zarówno wśród starszych graczy jak i dzieci i młodzieży. Owszem, jak wspomniałem wcześniej, młodszej grupie albo trzeba wyjaśnić znaczenie niektórych haseł, albo po prostu wymienić (lub odwrócić) kartę na taką, której znaczenie jest tej grupie wiekowej jasne i przejrzyste. 
Śmiało można stwierdzić, że jest to gra dla osób w każdym wieku, mogących grać jednocześnie. Tajniacy łączą pokolenia ;-)

Co ciekawe, zarówno bycie liderem jak i zgadującym daje taką samą frajdę. Ponadto drużyna nie zgadująca może utrudniać przeciwnikom wskazywanie, choćby poprzez typowanie wręcz kuriozalnych słów, kompletnie nie pasujących do hasła podanego przez kapitana drużyny zgadującej. Nierzadko lider podaje słowo dosyć szeroko skojarzone z typowanymi, ale ma to na celu połączenie jak najwięcej kryptonimów. Zgrana, rozumiejąca się ekipa jest w stanie zgadnąć nawet dużą ilość słów, gdyż kapitan znając swoich kompanów, wie czym się interesują, co razem pamiętają i łatwiej mu dobrać hasło, które każdemu w drużynie coś powie. Natomiast w rozgrywce w gronie zupełnie nieznanych osób, kapitan raczej kieruje się skojarzeniami bezpośrednimi. Na początku gry zawsze jest więcej skojarzeń, a im więcej agentów zlokalizowanych tym trudniej o słowo i zazwyczaj pod koniec skojarzenia dotyczą jednego kryptonimu. Oczywiście trzeba uważać, by nie podać słowa, które może wskazywać na zabójcę, bo wtedy, gdy ktoś go wskaże, rozgrywka natychmiast się kończy, a team ten przegrywa. I wtedy zaczynamy kolejną rozgrywkę. I tak aż do świtu. ;-)


Reasumując polecam tą grę na wszelkie spotkania towarzyskie. Moim zdaniem przypadnie do gustu zarówno graczom początkującym, jak i tym którzy zjedli już zęby na grach planszowych. Najlepiej grać od 4 osób, a im więcej tym lepiej i gra się dłużej, śmieszniej i ciekawiej. I chce się jeszcze raz. Jeśli ktoś chce grać wyłącznie w 2-3 osoby to nie polecam, mimo że jest taka możliwość. Gra zdecydowanie zyskuje wraz z liczbą uczestników. W dodatku im bardziej zgrana drużyna i rozumiejąca się, dobrze kojarząca, tym więcej słów na raz jest w stanie odgadnąć. 
Należy także wspomnieć, że gra Tajniacy zdobyła kilka prestiżowych tytułów, m.in. Golden Geeka w kategorii najlepszej gry imprezowej i najlepszej gry rodzinnej, Spiel des Jahres czy naszą rodzimą Grę Roku.

Plusy :
+ Gra wieloosobowa
+ Proste zasady
+ Ogromna regrywalność
+ Sprawdza się w niemal każdym gronie
+ Chce się zagrać jeszcze raz

Plusy/minusy :
* Grafiki (ani to ładne, ani to brzydkie)

Minusy :
- Mało emocjonująca rozgrywka na 2 osoby

Marcin "Lubel" Lubański


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz