slider

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Świąteczna polecajka 2016

Większość blogów opublikowała już swoje poradniki dotyczące świątecznych planszówkowych prezentów. W tym roku i ja postanowiłem dorzucić swoje trzy grosze w tym temacie. Czasu pozostało jeszcze akurat tyle aby na spokojnie zakupić odpowiednie gry. W pierwszej części znajdziecie kilka gier, które polecam dla grona początkujących lub familijnych graczy, podczas gdy w drugiej znajdą się mniej lub bardziej zaawansowane (oczywiście z doświadczenia wiem że i planszówkowi wyjadacze lubią od czasu do czasu zagrać w coś prostszego lub jakąś grę imprezową, ergo więc i dla nich możecie wybrać coś z pierwszej części polecajki). Jeśli skorzystacie z poniższych pomysłów, powiedzcie później jak się spodobały prezenty :-) A zatem zaczynamy.




Część pierwsza

Cóż może się bardziej przydać na długie zimowe wieczory jak nie kubek ciepłego kakao? Partyjka w grę Kakao, wydaną u nas przez wydawnictwo G3. Będziemy w niej budować z kafelków dżungle, w której to natrafimy na cenne owoce kakaowca. Sporo możliwości, proste zasady, niezbyt agresywna rywalizacja. Jest to wg mnie jeden z lepszych tytułów do gry ze starszymi dziećmi, osobami rozpoczynającymi przygodę z grami planszowymi oraz zaawansowanymi graczami, chcącymi zagrać w coś lżejszego. Jeśli obdarowywany ma już podstawową wersję, zawsze można dać mu dodatek do gry - Czekoladę


Tytuł który robi świetne wrażenie na początkujących graczach już po samym rozłożeniu elementów na stole. Trójwymiarowy pociąg i wagony, mata, tekturowe kaktusy! Rewelacja :-) Do tego ciekawe wykorzystanie mechaniki programowania w ciemno. Zresztą nie bez powodu gra otrzymała najbardziej prestiżową nagrodę w świecie planszówek, czyli Spiel des Jahres. Bawi i zaraża miłością do gier nie tylko miłośników westernów i pociągów. Warto się tym tytułem zainteresować dodatkowo, w związku z wydanymi do tej pory dwoma rozszerzeniami do gry, jeszcze bardziej umilającymi rozgrywkę.


Najszybsza układanka świata. Wymaga ogromnej spostrzegawczości i refleksu. Kosztuje niewiele, a daje w zamian tony zabawy. Każdy gracz jednocześnie dokłada trójkolorowe kafle do tych już leżących na stole, głośno przy tym krzycząc. Nie dla ludzi o słabych nerwach ;-) Moim skromnym zdaniem, gra lepsza od popularnego Dobble.


Tytuł z górnej granicy kategorii gier dla początkujących (tak naprawdę jest to średnio zaawansowana gra), ale spokojnie nauczycie zasad chociażby swoich rodziców (bez przeszkód grałem z teściami... i przegrałem, a to coś znaczy ;-) ). Gra zdobiona przepięknymi grafikami Agnieszki Dąbrowieckiej. Za pomocą płytek komnat, będziemy w niej budować spektakularne pałace inspirowane bawarskimi zamkami wykonanymi dla  Ludwika II Wittelsbacha.


Patchwork
Moim zdaniem jest to najlepsza gra dwuosobowa dla praktycznie każdego. Tworzymy w niej patchworkowe kołderki. Lekka, przyjemna, zaskakująco mózgożerna. Gwoli ciekawostki, dostałem ją na święta rok temu i byłem ogromnie zadowolony. Wierzę że będzie tak również i w przypadku waszych obdarowywanych :-)


Kingdomino
A to coś z mojej tegorocznej listy życzeń świątecznych. Grałem w Kingodmino parę razy na konwentach i przyznaję się że zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Prosta gra dająca jednak sporo możliwości kombinowania. Do tego jeszcze ślicznie wygląda. Miała swoją oficjalną premierę dosłownie kilka dni temu, ale powinna być już dostępna w dobrych sklepach planszówkowych.



Część druga

Gra w której budujemy skomplikowane maszyny rodem z epoki wiktoriańskiej. Jest to zaawansowany worker placement, w którym możemy wykorzystywać konstrukcje innych graczy. Masa możliwości, ogrom dróg do zwycięstwa. Do tego steampunkowy setting. Cudo!


Bardzo solidny tytuł, autorstwa Mathiasa Cramera. Dużo sprytnie połączonych ze sobą mechanizmów, z dominującą wśród nich mechaniką rondla. Dobra euro gra, która spodoba się nie tylko miłośnikom starych samochodów


Wymagająca, dwuosobowa gra autorstwa Uwe Rosenberga. Dość sporo zasad do poznania, ale również i mnóstwo możliwości w rozgrywce. Wcielamy się w w niej w głowy rolniczych rodzin z Fryzji. Część elementów standardowych dla tegoż autora (hodowla zwierząt, kopanie torfu), część rozwiązań nieco innych niż dotychczas. Całość do tego solidnie wykonana i zdobiona ślcznymi grafikami.


Jedna z moich ulubionych gier, do której zresztą siadam chyba najchętniej z wszystkich w mojej kolekcji. Zaznaczam że nie trzeba być fanem wersji karcianej (ja nie jestem), aby cieszyć się tym tytułem. Jeśli macie ochotę na wymagającą grę kościaną i nie przepadacie za nadmiarem interakcji w grze, Roll jest zdecydowanie dla was. W sklepach można się już zresztą zaopatrzyć w pierwszy dodatek, Ambicję.


Coś dla miłośników figurek. Przepięknie wydana gra od G3. Duże pudło, masa elementów. Tytuł klimatycznie będący chyba najwierniejszym planszowym odzwierciedleniem komputerowych Heroes of Might and Magic. Do tego przyjemnie wykorzystany deck building i mechanika rondla. Gra nie jest tania, ale za to zdecydowanie warta swojej ceny!




1 komentarz:

  1. Patchwork - polecam bo bardzo przyjemna gierka, poza pewna losowościa (kolejność ułożenia kawałków kołderki do wyboru jest zawsze inna)trzeba kombinować z ułożeniem ich na swojej planszy - kołderce..
    Colt Ekspress - też fajny - strzelanina , ucieczki, walka wręcz(znaczy figurki walczą jeśli wybraliśmy dla nich taka akcję), ucieczka na koniach (są koniki drewniane )no i wory z kasą... :).
    Ciekawie byłoby zagrać w czekoladę:)..

    OdpowiedzUsuń