slider

wtorek, 12 stycznia 2016

Adorable Pandaring

Każdy lubi pandy. Te wcinające całymi dniami bambusa miśki są przesłodkie. Niektóre pandy są jednak słodsze od innych. Na przykład taka kichająca panda jest o wiele bardziej urocza od "zwykłej";-) W grze "Adorable Pandaring" naszym celem będzie posiadanie najsłodszych ze wszystkich pand. Należy jednak pamiętać, że "prawa pandziej urokliwości" nie pozostają na długo takie same.


Gra "Adorable Pandaring" została wydana przez Asmadi Games, a jej autorem jest Chris Cieslik (znany w naszym kraju głównie z bycia współautorem karcianki "Red 7"). Jest to prosty tytuł dla 3-5 graczy, ze zmiennymi zasadami zdobywania punktów, o czasie rozgrywki mniej więcej 10 minut. Trzeba przyznać, że temat gry jest dość dziwaczny, ale z drugiej strony ostatnimi czasy grywałem już w dziwniejsze gry więc i tej chętnie dałem szanse. Jak zatem sprawdza się na stole ten szybciutki filler? Zapraszam do recenzji.


Klasycznie kilka słów poświęcę na wykonanie. Małe pudełko ozdobione pandzią mordką nie mieści ogromnej ilości komponentów. W środku poza instrukcją znajdziemy tylko karty. Na szczęście są one za to porządnej jakości i powinny nam trochę posłużyć. Karty występują w kilku rodzajach. Mamy tu więc karty z pandami ponumerowane od 1 do 10, karty pandziego prawa, karty z czerwoną pandą (najfajniejszą z wszystkich pand ;-) ) oraz karty z bambusami. Obrazki miśków występujące na kartach są dość proste ale przy tym ładne i zabawne.


Teraz trochę o zasadach. Te są bardzo proste i zgrabnie opisane w instrukcji. Każdy z graczy otrzymuje 4 karty, a gracz rozpoczynający wybiera jedno z czterech pandzich praw. W zależności od jego wyboru, urocze będą pandy z numerami parzystymi, nieparzystymi, wysokimi lub niskimi. Następnie gracze po kolei będą wykładać przed siebie po jednej karcie. Mogą to robić na dwa sposoby:

  • położenie odkrytej karty - wykonujemy przy tym akcję opisaną na karcie
  • położenie zakrytej karty - ignorujemy tekst z karty
Po wyłożeniu, dobieramy karty do 4. Rozgrywka toczy się do momentu gdy na początku czyjejś tury, na stole znajdzie się odpowiednia (zależna od liczby graczy) ilość uroczych pand. Wtedy następuje faza punktowania opisana na kartach z czerwoną pandą. Odsłania się wszystkie zakryte karty i każdy z graczy, który ma minimum 2 urocze pandy, otrzymuje jednego bambusa. Dodatkowo osoba z największą ilością uroczych pand dostaje jeszcze jednego bambusa. Do tego jeśli wśród wyłożonych kart znalazły się 3 pandy z bananem, to ich właściciele również dostają po bambusie. Następnie wybierane jest nowe prawo i gra toczy się dalej aż do momentu gdy jeden z graczy uzbiera 5 bambusów.


Muszę przyznać, że mimo prostoty zasad i krótkiego czasu rozgrywki, podejmowane przez nas decyzje maja zaskakująco sporo strategicznych konsekwencji. Owszem dużo tutaj losowości, jak to zwykle bywa w małych karciankach, ale z racji tego, że jest to mały fillerek, nie przeszkadza to aż tak bardzo. Ciągle zmieniające się zasady punktowania zapewniają sporo regrywalności. Do tego gra dość dobrze się skaluje i w zasadzie rozgrywka w 3 osoby nie różni się znacznie od gry w 5 osób.

Gra odrobinę przypomina wspomniane wcześniej "Red 7" przy czym jest jednak prostsza, bardziej losowa i ma trochę mniej głębi. Niemniej dalej jest to całkiem niezły tytuł. Może nie jest to gra, która bardzo często będzie lądować na moim stole, ale też gdy ktoś zaproponuje rozgrywkę, to raczej nie odmówię... wszakże to tylko 10 minut ;-)

Plusy:
+ Czas rozgrywki
+ Dobre skalowanie
+ Lekka, łatwa i przyjemna
+ Zmieniające się zasady
+ Sporo strategii jak na fillerek
+ Pandy!

Minusy:
- Losowość



Dziękuję wydawnictwu Asmadi za udostępnienie gry

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz