slider

piątek, 27 listopada 2015

15 chłopa na umrzyka skrzyni! Yohoho i pudełko kart!

Gry planszowe i karciane dość często doczekują się swoich adaptacji na urządzenia mobilne. Takie konwersje są dość łatwe do zrobienia i cieszą się niemałą popularnością. Dużo rzadziej pojawiają się natomiast analogowe adaptacje gier elektronicznych. Rzadziej ale nie wcale. Przykładem może być chociażby Amber Route, autorstwa Arka Lewandowskiego, które doczekało się wersji papierowej za sprawą wydawnictwa Bomba Games (recenzja gry planszowej TUTAJ). Podobnym przykładem jest również obiekt dzisiejszej recenzji, czyli gra karciana "Dead Man's Draw", wydana przez Mayday Games, bazująca na grze na PC i IOS, o tym samym tytule, wypuszczonej ze stajni studia Stardock (wersja elektroniczna dostępna TUTAJ).


Zanim jednak dowiecie się co nieco o rozgrywce i poznacie moją opinię na temat gry, zajrzyjmy do jej niewielkiego pudełka (umrzyka ;-)). Jego zawartość to instrukcja i sporo kart. Gra jest utrzymana w tematyce pirackiej więc raczej nikogo nie powinno zaskoczyć, że symbole i obrazki na kartach mocno nawiązują do tego trendu. Są zresztą żywcem przeniesione z gry komputerowej. Trzeba też przyznać, że prezentują się bardzo ładnie. Mnie urzekły zwłaszcza rewersy kart. Nie można też ponarzekać tu na jakość, ale póki co jest to cecha wspólna gier od Mayday Games, w które grałem. Tak więc tutaj tytuł jak najbardziej plusuje.


Sama rozgrywka nie należy do najtrudniejszych. Mamy tu do czynienia z mechaniką "push your luck". Niczym podczas gry w oczko, będziemy po kolei dobierać kolejne karty ze stosu. Teoretycznie możemy ich odsłonić ile chcemy lub w dowolnym momencie spasować i zabrać wszystkie do naszego zbioru. W momencie jednak gdy na stole pojawi się karta, której symbol powtarza się na jednej z już odsłoniętych w tej turze, następuje tzw. bust i cały zbiór ląduje w stosie kart odrzuconych. Póki co nie ma tu nic odkrywczego. Prawdziwy twist tkwi jednak w umiejętnościach poszczególnych typów kart. Warto zaznaczyć, że umiejętności są obowiązkowe za każdym razem gdy karta wyląduje na stole. Poniżej zestawienie wszystkich 10 typów kart i przypisanych im akcji:
  • Kotwica - nawet w przypadku busta, karty zagrane przed nią są bezpieczne
  • Armata - przeciwnik musi odrzucić wierzchnią kartę ze stosu w swoim zbiorze
  • Klucz - pozwala otworzyć skrzynie
  • Skrzynia - jeśli pasujemy, a w tej kolejce udało nam się dobrać skrzynie i klucz, to dobieramy karty ze stosu kart odrzuconych w ilości równej kartom, które zebralismy w tej kolejce
  • Hak - wykładamy przed siebie kartę z naszego zbioru i korzystamy z jej umiejętności
  • Kraken - zanim spasujemy musimy wyłożyć jeszcze 2 karty
  • Mapa - wyciągamy 3 karty ze stosu kart odrzuconych i zagrywamy jedną z nich
  • Wyrocznia - możesz odsłonić wierzchnią kartę z głównego stosu i zdecydować czy chcesz ją zagrać
  • Szpada - kradniesz i zagrywasz kartę ze zbioru przeciwnika (uwaga: musi być to karta typu, którego nie masz we własnym zbiorze)
  • Syrena - nie ma przypisanej umiejętności, ale za to daje więcej punktów


Gra kończy się w momencie gdy zostanie wyłożona ostatnia karta z głównego stosu. Następnie podliczamy punkty na podstawie najbardziej wartościowych kart danego typu w naszych zbiorach. Wygrywa oczywiście ten gracz, który ma ich najwięcej. Tak mniej więcej wygląda rozgrywka. Szczerze mówiąc jest dużo przyjemniejsza, niż moglibyście spodziewać się po jej zasadach. Nie jest to jednak koniec twistów przewidzianych przez twórców. Do gry zostały dołączone karty postaci, z których każda również ma swoją własną umiejętność. W zależności od tego na kogo trafimy będziemy mogli np. odsłaniać 3 karty przy akcji wyroczni lub kraść karty niszczone przez armatę. Niestety w przeciwieństwie do umiejętności zwykłych kart, te przypisane postaciom są dość słabo zbalansowane, a często wręcz kompletnie przesadzone (np. karta nakazująca zagranie 4 kart w przypadku dociągnięcia krakena albo zabieranie wszystkich kart po wpadce przeciwnika). Dlatego też polecam granie bez postaci lub odrzucenie przed grą tych, które wydają się być przesadzone. Dodatkowo gdybyśmy znudzili się już grą, to twórcy zadbali o przedłużenie jej żywotności, dołączając karty alternatywnych zasad, takich jak np. branie pod uwagę wszystkich kart przy liczeniu punktów lub zakończenie gry w momencie gdy komukolwiek uda się uzbierać 50 punktów. Oczywiście są one opcjonalne, ale dość przyjemnie urozmaicają rozgrywkę.



Warto wspomnieć o skalowaniu gry. W założeniu jest to tytuł przeznaczony dla 2-4 osób. Przyznaję że dużo przyjemniej grało mi się w 2 osoby. Jeśli gramy w więcej i korzystamy z umiejętności postaci, to część z nich stosuje się tylko do wybranego na początku rozgrywki przeciwnika. Przez to można odnieść wrażenie, że ktoś się na nas uwziął. Natomiast jako gra dwuosobowa, "Dead Man's Draw" sprawuje się świetnie. Zajmuje mało miejsca, jest łatwy w tłumaczeniu i daje sporo frajdy.



Podsumowując, "Dead Man's Draw" okazało się całkiem przyjemnym tytułem i udaną konwersją gry elektronicznej na karcianą. Mamy tutaj doskonały przykład umiejetnego zastosowania mechaniki "push your luck", nawiązujący odrobinę do popularnej gry w oczko. Niestety tytuł nie ustrzegł się kilku wad, ale biorąc pod uwagę ilość zalet i tak śmiało mogę go polecić osobom szukającym prostej i szybkiej karcianki na dwie osoby. Jeśli ktoś zastanawia się nad zakupem tej gry, to dodatkowym plusem powinna być możliwość darmowego przetestowania jej na urządzeniach mobilnych firmy Apple.

Plusy:
+ Ładne grafiki
+ Prosta i dobrze przemyślana mechanika
+ Bardzo przyjemna gra dla 2 osób
+ Możliwość wprowadzania dodatkowych zasad
+ Darmowa aplikacja na IOS pozwala przetestować grę przed zakupem

Minusy:
- Słabo zbalansowane umiejętności postaci
- Nie przypadła mi do gustu gra w więcej osób

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz