slider

wtorek, 23 czerwca 2015

Zrób to sam: Dice Tower

Dzisiejszy post będzie dość nietypowy. Na chwilę mój blog zamieni się w bloga DIY (Do It Yourself). Pokaże jak mając za dużo wolnego czasu można zrobić całkiem fajną wieże do kostek. Od razu ostrzegam, że niestety pomimo planów podawania dokładnych wymiarów i skrupulatnego opisywania krok po kroku, koniec końców sam rozwiązałem wszelkie pomiary metodą "na oko". Na szczęscie i tak wyszło całkiem nieźle a odrobina nieregularności dodaje całości uroku. Całość przedstawia się tak:


Na wstępie powiem czego użyłem do konstrukcji. Będą nam potrzebne:


  • tekturowa tuba do przesyłki różnych długich rzeczy (wędek, plakatów, itp.)
  • kartonowe pudełka
  • wąskie pudełko, a dokładniej jego wieczko (np. po butach)
  • klej (najlepiej pewnie Magic, chociaż ja użyłem szewskiego z braku tego pierwszego)
  • farby (ponownie z braku innych użyłem farb do ścian, białej akrylowej do zagruntowania i szarej lateksowej)
  • nożyczki
  • piła (do metalu lub drewna)
  • cierpliwość i samozaparcie
A teraz opisy produkcji:




Na początku była sobie tuba. Walała się niepotrzebna, a jako że gdzieś w głowie był pomysł, żeby przerobić ją na jakiś drapak dla kotów to nie miałem serca jej wyrzucić. Na szczęście gdzieś w międzyczasie pojawił się nowy pomysł.








Gdy już wymyśliłem sobie do czego jej użyję i nazbierałem odpowiednia ilość tektury, nadeszła pora na działanie. Chwyciłem za piłę i przyciąłem ją do odpowiedniej długości. Ostrzegam, że twarda z niej bestia wiec przy piłowaniu należy zachować ostrożność.







Następnie obrysowałem i wyciąłem dziurę, przez którą będą wylatywać kostki. W międzyczasie powstał jeszcze pomysł wstawienia drzwiczek ale o tym zaraz.







Potem wstawiłem w odpowiednie miejsca schodki, które sprawiają że nasze kostki się kilkukrotnie obracają i nikt nie zarzuci nam oszukiwania przy rzucie. W mojej wieży są trzy schodki, chociaż z dwoma efekt byłby podobny. Zostały wykonane z odpowiednio przyciętych fragmentów tekturowego pudełka i wklejone pod kątem.







Przyszła kolej na przyklejenie sufitu z odpowiednim wycięciem umożliwiającym wrzucenie kostek oraz fazę testów :-)








Teraz element najżmudniejszy... wycinanie i przyklejanie kartonowych kwadracików imitujących cegły. Po lewej początek pracy.







Około godziny później... Już tylko zrobienie tekturowego blankowania.










Już prawie koniec...









A nie... szlag by to... zapomniałem o okienku :)
(musiałem wyrwać jedną cegiełkę, żeby wkleić ten czarny kartonik)
Ostatnie rzędy cegieł zostawiłem na później ponieważ najpierw chciałem wstawić tekturowe drzwiczki na zawiasach ze zwykłego papieru zeszytowego (najlepiej widoczne na pierwszym zdjęciu).







Przyszła pora na chwycenie za pędzel i nałożenie pierwszej, białej warstwy (prawdopodobnie gdybym miał nieco bardziej specjalistyczne farby, wystarczyła by tylko jedna).









Teraz czekamy aż farba ładnie wyschnie. Warto dać jej nawet całą noc.










Przyjemność się powtarza... czyli nakładamy warstwę właściwą, szarą. Po pomalowaniu całości znowu dajemy farbie wyschnąć.






Nadeszła pora na podstawkę, na której będą lądować nasze kostki. Nie jest to element niezbędny i zawsze możemy wkładać wieżę w wieczko pudełka gry, w którą właśnie gramy, ale tak jest po prostu ładniej. A zatem znowu oklejanie cegiełkami, tym razem nieco większymi, żeby nie bawić się w dwa rzędy.






Pierwsza warstwa.








Druga warstwa.






I gotowe. Łączymy wieżę z podstawką za pomocą kleju i mamy całkiem ładnego dice towera. Na koniec filmik pokazujący go w akcji:



I jak wam się podoba? Nie sądzicie, że taka wieżyczka świetnie nadawałaby się na wieczór z np. Talismanem, gdzie kostki turlają się często i gęsto?

13 komentarzy:

  1. No piękna, piękna. Napracował się kolega ale było warto.

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialna od A do Z!!!!!!!!!
    Moje pytania:
    1) Nie znam się na piłkach - jaki to typ piły? Nigdy jeszcze nie cięłam kartonu piłą, a to może być niezły patent!
    2) Czy można wyjaśnić bardziej szczegółowo, jak wyglądają te schodki w środku?
    3) Z głupia frant...: kiedy się wykorzystuje takie dice tower...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1) Do takiej grubej tektury najwygodniejsza byłaby chyba piła do metalu (ja używałem zwykłej ręcznej piłki do drewna przez co precyzja mi umierała momentami). Ona ma bardzo drobne ząbki i dość łatwo jest precyzyjnie ciąć. Tylko pamiętaj że ta tuba jest z naprawdę gruuubej tektury a na zwykłe kartony to jednak lepiej poświęcić nożyczki/noże do tapet.
      2) Powiedzmy że to takie pochyłe platformy po których zjeżdżają kostki. U mnie są trzy. Pokaże piktogramami jeszcze |\ a potem /| a potem |\ do wyjścia :) Kostka się po tym turla i odbija przez co rzut jest choćby nie wiem co losowy :)
      3) W każdej grze w której rzucasz kostką :) Masz wtedy pewność że:
      a)kostki nie będą spadać ze stołu
      b)nie będzie kwestii spornej czy aby na pewno kostka się obróciła i takie tam

      Usuń
    2. Dzięki! Wszystko jasne co do wieży (bardzo mi się podoba wieża w akcji - na filmie), a ta piła chyba zrewolucjonizuje moje życie, pojawią się setki nowych możliwości przerabiania śmieci :P.

      Pozdrawiam,
      Natalia (www.grykooperacyjne.blogspot.com)

      Usuń
    3. Zawsze do usług :) I czekam na efekty używania piły :)

      Usuń
    4. Mam pytanko: z czego zrobiłeś platformy do turlania kostek w wieży? Też kupiłem sobie tubę i teraz zastanawiam się co w środek wrzucić ;) (mam nadzieję że pamiętasz:P )

      Usuń
    5. Hej, stuprocentowej pewności już nie mam bo dość dawno temu robiłem wieżę ale chyba była to zwykła tektura z jakiegoś kartonu tylko odpowiednio przycięta i pod kątem wklejona. Żadnych ekscesów :) Tylko polecam Ci zrobić kilka testów metodą prób i błędów zanim zakleisz wieże z góry :)

      Usuń
  3. Kurcze, swietna! Niestety przez prace nie mam ostatnio na nic czasu. Najlepiej by bylo gdybym siedzial 7 dni w tygodniu w pracy wg mojego szefostwa :/ A turlacka wieza epicka. Sam chcialbym cos takiego skonstruowac. Kiedys nawet myslalem o wyrzezbieniu wersji deluxe z drewna, ale skonczylo sie na planach. Ech :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie to też ją na bardzo duże raty robiłem w wolnych, niepracujacych chwilach więc też mi pare tygodni zeszło na wszystko :) a tak naprawdę robota na parę godzin plus malowanie :D Jak jednak się skusisz to podeślij zdjęcia z efektami :) I polecam najpierw zacząć od tektury. Łatwiejsza w obróbce i jak coś się spartaczy to łatwiej naprawić :)

      Usuń
    2. No pewnie ze bede probowal, ale najsampierw mam tony figurek do pomalowania (glownie Descent i Talisman). Chyba tez bede na raty ja konstruowal :)

      Usuń
  4. Cudo <3 Już wiem co będę robić, jak będę miała za dużo czasu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super, czas na pewno się znajdzie, zwłaszcza że przecież można taką wieżę robić na raty :) Tylko pochwal się później wynikami :)

      Usuń