slider

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Recenzja Walecznych Pikseli

Dzisiejszy post dotyczyć będzie gry Waleczne Piksele, znanej za granicą jako Pixel Tactics, autorstwa D. Brada Taltona Jr. Wydaniem tytułu w naszym kraju zajęło się wydawnictwo Portal Games. Co ciekawe wydawca oryginału Level 99 Games, będąc pod wrażeniem polskiego wydania, w swojej drugiej edycji wykorzystał nasze rodzime pomysły.



Grę otrzymujemy w niewielkim pudełku stylizowanym na pierwsze konsole ręczne Gameboy. Wnętrze pudełka natomiast przedstawia grę Pong. Bardzo miły zabieg, który idealnie nawiązuje do tytułu. Wśród komponentów, które trafiły do pudła znajdziemy 50 kart oddziałów podzielonych na dwie identyczne talie, 52 tekturowe żetony (42 żetony obrażeń oraz 10 żetonów siły), 2 karty pierwszej i drugiej fali oraz 20-stronicową instrukcję. Wszystkie elementy są utrzymane w konwencji retro. Grafiki nawiązują do klasycznych gier 16-bitowych, przywodzących na myśl czasy Pegasusa, Super Nintendo i Amigi. Jak wskazuje zresztą tytuł gry, pikseloza aż bije po oczach.

Portal zadbał o klimat do samego końca

Jeśli chodzi o jakość wykonania to wg mnie jest jak najbardziej zadowalająca. W tej cenie nie oczekiwałem co prawda wodotrysków, ale otrzymałem dość solidne pudełko z przyzwoicie wykonanymi komponentami (no może żetony mogłyby być ciut grubsze). Największą bolączką są niestety karty. O ile ich jakość nie budzi moich zastrzeżeń, to niestety wykorzystana czcionka i gęstość zadrukowania już tak. Oczywiście wynika to z możliwości wykorzystania kart na 5 różnych sposobów, ale wydaje mi się, że można było po prostu wydać odrobinę większe karty i nie pojawiałyby się już problemy z czytelnością, a dodatkowo moglibyśmy się jeszcze bardziej cieszyć z pikselowej grafiki.


Instrukcja wydana jest na dobrym papierze. Jest dość przejrzysta. W drugiej jej części znajdziemy dość obszerny dział FAQ. Jest to spory plus, chociaż równie dobrze wszystkie te pytania i wątpliwości można było rozwiać lepiej konstruując właściwą instrukcję. Trochę też boli brak oznaczenia jakiej karty dotyczy dane pytanie. Byłoby to duże uproszczenie, a tak musimy przejrzeć całość zanim znajdziemy interesującą nas odpowiedź.


Sama rozgrywka jest stosunkowo prosta i równie łatwa w tłumaczeniu. To jedna z tych gier, których zasady opanujesz w pięć minut, chociaż aby osiągnąć mistrzowski poziom musisz trochę pograć i zapoznać się z talią.


Na początku każdy z graczy otrzymuje własną talię, składającą się z 25 kart, a następnie tasuje ją i dobiera 5 z nich. Potem musi wybrać jedną, która stanie się dowódcą jego armii. Dowódcy mają przeróżne zdolności więc warto się trochę zastanowić nad wyborem, ponieważ od niego będzie zależeć nasza strategia. Niewybrane karty wracają do talii, a przywódca ląduje na środku naszej części stołu. Dookoła niego powstawać będzie armia. Dociągamy kolejne 5 kart, czyli rękę startową.

Kilku z dostępnych w tali nieustraszonych przywódców

Podczas gry będziemy wykładać karty na prostokąt o wymiarach 3x3. Na środku zawsze znajduje się nasz nieustraszony przywódca. Pozostałe 8 kart będziemy układać dookoła niego w jednym z trzech rzędów: na froncie, na skrzydłach i na tyłach. Od tego gdzie umieścimy kartę, zależeć będzie zależała zdolność jednostki, którą przedstawia. Ponadto każda karta może być również zagrana jako rozkaz, którego efekt jest jednorazowy i natychmiastowy.


Rozgrywka jest podzielona na tury, a te z kolei dzielą się na trzy fale (każda odpowiadająca odpowiedniemu rzędowi). Podczas swojej kolejki gracz może wykonać 2 z poniższych akcji:
  • Rekrutacja - zagranie jednostki z ręki i umieszczenie jej w wolnym miejscu w obecnej fali. Warto pamiętać, że jednostka nie może zaatakować w tej samej fali.
  • Atak - wybieramy jednostkę, która jeszcze nie wykonywała w tej fali ataku, a następnie wykonujemy za jej pomocą atak wręcz, bądź jeśli jest to możliwe atak dystansowy lub specjalny.
  • Rozkaz - zagranie karty jednostki z ręki jako rozkaz, a następnie odrzucenie jej na stos kart odrzuconych.
  • Usuwanie zwłok - odrzucamy zwłoki z oddziału na swój stos kart odrzuconych.
  • Dobranie karty - dobieramy kartę ze swojej talii.
  • Przegrupowanie - przesuwamy jednostkę ze swojego oddziału na dowolne wolne pole.
Warto wspomnieć, że o ile możemy wykonać w jednej fali dwa razy tą samą akcję, to Przegrupowanie, Atak i Rekrutacja są akcjami ekskluzywnymi i dana jednostka lub dowódca mogą wykonać w fali tylko jedną z nich.
Gdy każdy z graczy wykona dwie akcje następuje kolejna fala. Gdy skończy się fala tyłów, zaczyna się kolejna runda i gracz, który był drugi staje się graczem rozpoczynającym. Rozgrywka toczy się w ten sposób dopóki jeden z przywódców nie zostanie zabity. Rozgrywka jest na tyle krótka, że idealnie gra się w systemie 2 wygranych z 3 gier lub 3 z 5.

Oznaczenia pierwszego i drugiego gracza są jednocześnie kartami pomocy

Jeśli chodzi zaś o radość płynącą z gry to muszę przyznać że Waleczne Piksele są jednym z lepszych lekkich, dwuosobowych tytułów, w jakie miałem okazję grać. Ogromna ilość możliwości taktycznych i duża doza regrywalności (jak na grę, w której talia ma tylko 25 kart) sprawiają, że chętnie do niej wracam. Pewnym mankamentem może być słabe zbalansowanie umiejętności naszych przywódców, ale na chwilę obecną wolę to zrzucić raczej na fakt, że może po prostu nie wymyśliłem jeszcze dla nich odpowiedniej strategii. Niektórym może również przeszkadzać losowość w dociągu kart, ale wg mnie nie jest to minus, a jedynie motywacja do powstawania bardziej przemyślanych strategii (a poza tym każdą kartę możemy przecież zagrać jako rozkaz). Niestety gra jest podatna na dużą ilość paraliżu decyzyjnego, ale wynika to po prostu z dużej ilości mozliwości. Podsumowując, Waleczne Piksele to tytuł bardzo dobry, przemyślany i utrzymany w świetnym klimacie. Gra powinna przypaść do gustu każdemu miłośnikowi gier średnio-zaawansowanych, a krótki czas rozgrywki i tłumaczenia pozwala na granie w nią praktycznie w każdym miejscu. Mimo drobnych szkopułów mogę ją z czystym sercem polecić praktycznie każdemu. Zwłaszcza, że portal zapowiedział już wydanie drugiej części, która jeszcze bardziej urozmaici rozgrywkę (gra będzie dostępna w sprzedaży już 24 kwietnia).

Plusy:
+ proste zasady
+ retro klimat
+ ogrom możliwości taktycznych
+ spora regrywalność jak na tak prosty tytuł
+ obszerny i wyjaśniający wszystko FAQ...

Minusy:
- ...którego można było uniknąć lepiej konstruując instrukcję
- mała, niezbyt czytelna czcionka na kartach


Poznajcie również opinie zaprzyjaźnionych recenzentów:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz