slider

piątek, 3 kwietnia 2015

Recenzja Maskarady

Kilka dni temu pokazywałem co znajdziemy w pudełku z grą Maskarada. Dziś przyszła pora na pełny opis rozgrywki i moje przemyślenia na temat gry. Na starcie wspomnę, że jest to gra imprezowa, o czym może świadczyć potencjalna ilość graczy (2-13). Zasady gry są banalne (co w przypadku imprezówek jest oczywiście zaletą). Tłumaczenie ich nowym graczom nie zajęło mi w żadnym przypadku więcej niż 5 minut.

Karty już w koszulkach
Samo rozłożenie gry trwa dosłownie chwilę. Każdy z graczy otrzymuje kartę postaci, która leży przed nim, wizerunkiem do góry oraz 6 monet. Następnie każdy z uczestników zabawy próbuje zapamiętać rozkład kart. Gdy wszyscy są gotowi, obracamy karty rewersem do góry i zaczynamy zabawę. Pierwsze cztery kolejki mają za zadanie wprowadzić w grę czysty chaos. Gracze mogą podczas nich wykonać akcję potencjalnej podmiany: bierzemy swoją kartę oraz kartę, któregoś z przeciwników, a następnie pod stołem (żeby nikt inny nie widział) zamieniamy (lub nie) nasze karty i kładziemy je ponownie na stole. Teraz każdy zaczyna się głowić kto ma jaką kartę.


Po czterech kolejkach, kolejni gracze mogą wykonywać już jedną z trzech dostępnych akcji:

  • Potencjalna zamiana kart - opisana powyżej
  • Podejrzenie w sekrecie swojej karty - dość oczywista sprawa, tak aby nikt nie widział podglądamy, którą postacią aktualnie jesteśmy (jest to zdecydowanie najrzadziej wykorzystywana akcja, jako że trzeba na nią poświęcić turę, podczas której moglibyśmy przecież zdobywać pieniądze)
  • Ogłoszenie nazwy postaci - wisienka na torcie rozgrywki, mówimy głośno kim jesteśmy (np. Jestem Królem!), a następnie korzystamy z cechy danej postaci.
Problem polega na tym, że prawdopodobnie nie mamy stuprocentowej pewności, kim tak naprawdę jesteśmy, a inny gracz również może uważać, że ma tą samą postać. W takim przypadku on również powie, że jest królem. Wtedy następuje odsłonięcie kart i ta osoba która nie miała racji płaci karę w wysokości jednej monety do sądu. W niektórych przypadkach wszyscy ogłaszający się mylą. Wtedy każdy płaci karę.


Cechy postaci są przeróżne. Poniżej opiszę karty, które wykorzystuje się wg mnie najczęściej (w grach do 8 osób):
  • Król - pobiera 3 monety
  • Królowa - pobiera 2 monety
  • Sędzia - przygarnia wszystkie monety, które aktualnie leżą w sądzie
  • Biskup - zabiera 2 monety najbogatszemu z graczy
  • Złodziej - zabiera po 1 monecie swoim najbliższym sąsiadom
  • Wiedźma - wymienia całą swoją fortunę z innym graczem
  • Wieśniak - pobiera 1 monetę... chyba, że ujawni się dwóch wieśniaków, wtedy obaj dostają 2 monety
  • Oszust - oszust jest cwaniakiem i wygrywa w momencie gdy ma 10 monet
Gra kończy się w momencie, gdy jeden z graczy zdobędzie 13 monet (10 jeśli uda mu się zagrać w dobrym momencie akcje oszusta) lub któryś z zawodników zbankrutuje (wtedy wygrywa najbogatszy)
Tak to mniej więcej wygląda w teorii. W praktyce natomiast nikt do końca nie wie kto ma jaką kartę i często stosujemy zagrywkę: kurcze nie wiem kompletnie kim jestem, może oni też nie wiedzą i przejdzie. W Maskaradzie stosujemy naprzemiennie blef, dedukcję i ślepy strzał. Muszę przyznać, że mimo tak wielkiej dozy chaosu, gra się naprawdę przednio. Ciężko jest mi natomiast wyobrazić sobie jakiekolwiek szanse na logiczne zagrania w wariancie 13 osobowym. Wtedy chaos zapanuje kompletnie... ale i tak pewnie wszyscy będą się świetnie bawić. Rozgrywki są bardzo szybkie i dynamiczne. Ok. pół godziny na jedną grę. Raczej nie dałbym rady oprzeć całego wieczoru na tym tytule ale ciężko jest znaleźć produkt tak grywalny w tyle osób. Do tego nigdy nie skończyło się tylko na jednej rozgrywce, bo zawsze znalazł się ktoś chętny na jeszcze jedną partyjkę.

Żebraczka to tzw. dzika karta, do której gracze mogą wymyślić własne zasady
Maskarada ma też możliwość grania w 2 lub 3 osoby ale niestety muszę przyznać, że warianty te nie są tak ciekawe, a wręcz dołączone trochę na siłę. Jeśli już jesteśmy przy wadach, to za największą uznaję grafikę na kartach... jak można było stworzyć grę z jednymi z najładniejszych kart jakie widziałem, a potem kazać je trzymać zakryte przez prawie całą rozgrywkę... :-)

Plusy:
+ banalnie proste zasady
+ szybka i dynamiczna rozgrywka
+ możliwość grania w bardzo dużą ilość osób
+ przepiękne karty...

Minusy:
- ...zakryte przez prawie całą rozgrywkę
- wariant 2-3 osobowy dodany trochę na siłe
- nie każdy zniesie tak dużą ilość chaosu i interakcji

2 komentarze:

  1. Myślę, że ta to byłby idealny prezent na dzień dziecka dla mojego brata :))

    Zapraszam do nas ♥
    http://1968basweca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie w jakim wieku jest brat, bo czysto teoretycznie zalecany wiek wg producenta to 10+, chociaż myślę że nieco młodsi gracze też połapią się bez problemu w zasadach. Tylko nie wiem czy to dobry pomysł uczyć ich blefować ;)

      Usuń