slider

wtorek, 21 kwietnia 2015

Recenzja jubileuszowej edycji Zombiaków

 W 2003 na świat przyszła gra karciana Zombiaki, dla dwóch graczy, zaprojektowana przez Ignacego Trzewiczka. Karcianka ta łączyła w sobie proste zasady, szybką rozgrywkę i dobry stosunek ceny do jakości. 10 lat później światło dzienne ujrzała odnowiona i poprawiona edycja jubileuszowa. 


Nie wprowadzono wielkich zmian ponieważ pierwotny produkt potrafił się dobrze obronić sam z siebie. Na pierwszy rzut oka można jednak stwierdzić, że zmianie uległo opakowanie, które w tej edycji sprawia wrażenie dużo wytrzymalszego niż w poprzednich edycjach. Wciąż ma dość niewielkie gabaryty, przez co nie zajmuje zbyt dużo miejsca na półce i do tego można je zabierać w podróże. W pudełku zauważamy kolejny dodatek, znaczniki obrażeń zadanych naszym zombiakom. Bardzo solidnie wykonane i utrzymane w konwencji „ręka, noga, mózg na ścianie”. Plusuje też bloczek, z którego wyciągamy znaczniki. Został on nadgryziony przez wyjątkowo żarłocznego nieumarłego. Liftingowi zostały też poddane nasze karty. Widoczne na nich postacie i scenki są narysowane bardzo starannie i utrzymane w żartobliwym tonie. Aż przyjemnie się na nie patrzy. Na kartach nie uświadczymy aż takiego klimatu kina grozy klasy B ale zdecydowanie nie jest to minus. Oprócz tego w pudełku znajdziemy również instrukcję, która napisana jest przejrzyście, a jej zrozumienie nie powinno sprawić trudności nawet kompletnemu laikowi.


Przejdźmy zatem do rozgrywki. Nie będę się tutaj jakoś skrajnie rozpisywał, bo jak już wspominałem jest to gra bardzo prosta. Karcianka jest asymetryczna, jeden z graczy gra talią ludzi, a drugi ma do swojej dyspozycji armię nieumarłych. Ich tury są naprzemienne. Począwszy od gracza grającego zombie, przeciwnicy w swoich kolejkach dobierają maksymalnie 4 karty wykładając je przed sobą, a następnie odrzucają jedną z nich. W swojej turze możemy zagrać każdą z nich, bądź zachować je na bardziej dogodny moment w grze. Rozgrywka może zakończyć się na dwa sposoby:
  1. Którykolwiek zombie wedrze się na barykadę ludzi.
  2. Gracz kontrolujący nieumarłych dobierze kartę świt, co oznacza przetrwanie ludzi... przynajmniej do następnej nocy.
W skład talii zombiaków wchodzą głównie rozmaite potwory oraz kilka kart, które wspomagają naszych nieumarłych podwładnych w walce. Ludzka talia to głównie przedmioty zadające obrażenia bądź cofające zombie. Mimo asymetryczności warto zaznaczyć, że wygrać da się grając po którejkolwiek ze stron. Gdyby jednak ktoś uznał że przegrał ponieważ grał np. zombiakami, warto zawsze grać w systemie rewanżowym tak, aby obydwaj gracze mieli okazję zagrać każdą ze stron.

Karty bonusowe dodawane do Świata Gier Planszowych #28

Podsumowując, Zombiaki: edycja jubileuszowa to gra wydana bardzo dobrze. Nie wprowadzono w niej zbyt wielu zmian, ponieważ nie było takiej potrzeby. Po 12 latach gra wciąż trafia na stoły graczy, a doskonale wiadomo, że „lepsze” często bywa wrogiem „dobrego”. Tak więc nie odkryjemy w grze jakichś udziwnień. Ta edycja jest niestety nieco droższa od poprzednich wersji, ale dalej nie musimy wydawać na nią majątku, a wyższa cena ewidentnie wpłynęła pozytywnie na jakość komponentów. Gra nadaje się doskonale dla świeżych graczy i jako wstęp do bardziej zaawansowanych tytułów. Jedyny minus to fakt, że gra może się szybko ograć, gdy poznamy wszystkie karty i raczej nie oprzemy na niej wieczoru. Nie mniej, przy tak prostym tytule można się było tego spodziewać i osobom, które nie miały okazji go poznać, a do tego lubią tematykę zombie, mogę go ze szczerego serca polecić. Dodatkową rekomendacją powinien być fakt, że autor recenzji tematyki zombie nie cierpi, a i tak świetnie się bawił przy każdej grze. Dodam też, że Portal zapowiedział już, że wyda w odnowionej wersji kontynuację tytułu, czyli Zombiaki II: Atak na Moskwę. Premiera odbędzie się już 24 kwietnia, a zamówienia przedsprzedażowe można będzie odbierać na Pyrkonie.

Plusy:
+ prosta i ciekawa mechanika
+ wysoka jakość opakowania i komponentów
+ humorystyczne grafiki
+ krótki czas rozgrywki
+ dobry stosunek cena/jakość
+ nadaję się idealnie na filler...



Minusy:
-...ale niestety nie zostanie niczym więcej, a do tego może się dość szybko ograć jeśli będziemy grać w nią zbyt często

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz