slider

wtorek, 31 marca 2015

[Co w pudle piszczy] Unboxing Maskarady


Wiem, że karnawał już dawno za nami. Ba, nawet post już się kończy. Jednak nie zważając na porę, postanowiłem zaopatrzyć się w egzemplarz gry Maskarada, autorstwa Bruna Faiduttiego, wydanej oryginalnie przez Repos Production, a na rynku polskim przez REBEL.pl. Zanim jednak uraczę was przemyśleniami na temat rozgrywki postanowiłem pokazać najpierw zawartość pudełka. A zatem, co w pudle piszczy?


Całkiem solidne pudełko, bordowej barwy, ozdobiono bardzo ładną grafiką przedstawiającą kunsztownie wykonaną wenecką maską. Po jego otwarciu pierwsze co widzimy, to mały katalog reklamujący inne produkty Repos Production.


Następnie wyciągamy instrukcję gry, o dość nietypowych rozmiarach. Papier mógłby być trochę grubszy ale też nie jest wcale zły jakościowo. Tak czy inaczej, bez zagłębiania się w zasady mogę tylko powiedzieć, że instrukcja jest bardzo estetyczna i na pierwszy rzut oka przejrzysta.

Ach to zalotne spojrzenie ;-)
Kolejnym elementem wyciągniętym z pudełka jest prawdziwy gwóźdź programu: karty postaci. Duże, pięknie malowane, klimatyczne. Niestety na dość przeciętnej jakości papierze. Na moje producent mógł zadbać o pokrycie ich porządną warstwą chroniącą przed uszkodzeniami. No cóż, trzeba zainwestować w koszulki, bo żal będzie patrzeć jak te miniaturowe dzieła sztuki się niszczą.

To my... wesoła kompanija!
Następnie widzimy pięć kart pomocy dla graczy z opisem działania każdej postaci. Dla każdego nie starczy ale z drugiej strony zasady wydają się tak proste, że prawdopodobnie i tak na niewiele się przydadzą. Papier, z którego zostały wykonane jest grubości kartki z bloku technicznego. Jak na moje wystarczy.


Następnie mamy wszelakie żetony. Duży żeton sądu i mniejsze pokazujące, która postać bierze udział w rozgrywce, a także żetony monet o które toczy się gra. Wszystkie wykonane z grubej tektury i wyglądające na całkiem solidne.

Miliony monet... na bogato!

Tak też przedstawia się cała zawartość niewielkiego pudełka. Elementów jest całkiem sporo jak na tak małą formę i do tego są całkiem niezłej jakości. Estetycznie całość prezentuje się przednio. Już za kilka dni podzielę się swoimi przemyśleniami na temat samej rozgrywki. Na końcu pokaże jeszcze dno pudełka, z którego szelmowsko spogląda na nas oszust.

Cwaniak... myślał, że tu go nie znajdziemy :-)

3 komentarze:

  1. Czekam na recenzję, bo prezentuje się ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam w okolicach piątku :)

      Usuń
  2. Ładnie wykonane graficznie :)

    OdpowiedzUsuń