slider

wtorek, 28 lutego 2017

nIQczemni: Szaleni Naukowcy

Gdy jest się dzieckiem dorośli pytają : Kim chciałbyś/chciałabyś zostać jak dorośniesz? Każdy ma swoją odpowiedź związaną z dziecięcymi marzeniami. A co gdy wszyscy postanowiliby być szalonymi naukowcami? Tego nie wiadomo. Natomiast gra autorstwa Donalda X. Vaccarino pod tytułem nIQczemni: Szaleni Naukowcy pozwala choć przez chwilę poodkrywać przedziwne wynalazki, jak choćby Zabójcze pszczoły czy Generator klonów. 

poniedziałek, 20 lutego 2017

[Co w pudle piszczy] Tawerna Hex

W moje ręcę, dzięki uprzejmości wydawnictwu Games Factory Publishing, wpadło pudło z grą Tawerna Hex autorstwa Karla Marcelle`a. Jednakże zanim zagram i zrecenzuję postanowiłem popełnić swój pierwszy unboxing. Tak więc pudło, jeszcze w folii, wygląda tak :

czwartek, 16 lutego 2017

Carcassonne: Star Wars - recenzja

Carcassonne to klasyk. Można tę grę kochać, można nienawidzić, ale tego odmówić się jej nie da :-) Dla wielu z nas była początkiem przygody z nowoczesnymi planszówkami, a ilość sprzedanych kopii oraz wciąż pojawiające się nowe edycje pokazują, że dalej cieszy się dużą popularnością. Sam przyznam się, że mimo poznania sporej ilości bardziej zaawansowanych gier, chętnie usiądę od czasu do czasu z teściami do "kafelków". Co ciekawe, tytuł doczekał się też sporej ilości rozmaitych wersji tematycznych m.in. serii "Around the World" (South Seas, Amazonas i wydana również u nas Gorączka Złota), prehistorycznych Łówców i Zbieraczy, wersji dziecięcej, z Arką Przymierza, opisującej zasiedlanie Ameryki itd. Nie tak dawno temu na rynek polski trafiła kolejna edycja, tym razem dość nietypowo osadzona w świecie Gwiezdnych Wojen. Takie połączenie na pierwszy rzut oka wygląda dość dziwnie, no bo jak można przenieść w kosmos grę traktującą o średniowiecznej Francji, ale bądźmy szczerzy... klimat w Carcassonne nigdy nie był dominującą cechą, więc w sumie czemu by nie? :-) Jak taki miszmasz sprawdza się na stole i czy miłośnik dzieła Georga Lucasa znajdzie tu faktycznie coś dla siebie? Przekonajmy się :-)


czwartek, 9 lutego 2017

[Co w pudle piszczy] Ninja All Stars

Dawno nie było filmików z zawartością pudełka. Jednak tak ślicznie wydanej gry jak Ninja All Stars, wydanej przez Soda Pop Miniatures/Ninja Division, aż żal nie pokazać. Wydawnictwo możecie kojarzyć z takich tytułów jak Tentacle Bento i Super Dungeon Explore (i Forgotten King). Obie zresztą bardzo ładne. Jednak bohaterka dzisiejszego filmu, traktująca o konkurujących klanach ninja, jest tak samo śliczna, a pod niektórymi względami nawet bardziej. Masa żetonów, piękna dwustronna plansza, customowe kości i przede wszystkim jedne z najprzyjemniejszych dla oka figurek jakie widziałem. Cudo! Ale co ja tu będę ględził, sami zobaczcie:


piątek, 3 lutego 2017

Grand Hotel Austria - recenzja

Pracuję obecnie jako recepcjonista hotelowy. Ta posada ma zarówno swoje plusy jak i kilka minusów. Gdy więc ukazała się gra planszowa traktująca o mojej branży, czyli Grand Austria Hotel, autorstwa duetu Luciani i Gigli, wydana u nas przez Lacertę, miałem dość mieszane uczucia. Czy gra w której prowadzimy prestiżowy wiedeński hotel, wywoła pozytywne skojarzenia z moim stanowiskiem i uśmiech na mej twarzy, czy raczej sprawi że przypomnę sobie trud i znój pracy w "piątek, świątek i niedzielę"? No cóż sam fakt że jednym z twórców jest autor takich hitów jak Tzolkin czy Marco Polo (Simone Luciani) oraz ocena rzędu 7,8 na serwisie BGG, na pewno nastawiły mnie do gry dość pozytywnie, aczkolwiek też dość wysoko ustawiły moje oczekiwania wobec gry. Zobaczmy na ile udało się je spełnić.


środa, 1 lutego 2017

Podsumowanie stycznia

Pierwszy miesiąc roku 2017 już za nami. Oczywiście jak zawsze okazało się że minął zbyt szybko, byśmy uporali się z wszystkimi zaplanowanymi recenzjami :-) Na szczęście mimo przeziębień i dzięki pomocy Marcina (również zmagającego się z jakimś paskudnym choróbskiem), udało się co nieco zrecenzować. Poniżej znajdziecie zestawienie recenzji z ubiegłego miesiąca, jeśli przypadkiem przegapiliście coś interesującego.

środa, 25 stycznia 2017

Hanamikoji - recenzja

Gry tworzy się o najprzeróżniejszych rzeczach. Zombie, piraci, wikingowie, mars czy inne pociągi pojawiają się wręcz nagminnie. Raz na jakiś czas wydawana jest tematyczna perełka, której człowiek się zupełnie nie spodziewa. Na przykład mała dwuosobowa karcianka z Tajwanu traktująca o gejszach. Dla mnie temat zupełnie nowy, bo choć gejsze to jedne z bardziej charakterystycznych elementów kultury dalekiego wschodu, to poza kiedyś przypadkiem obejrzanych Wyznaniach Gejszy, raczej nieszczególnie się tym interesowałem. Jako że jednak zawsze chętnie poznaje nowe gry na dwie osoby, tematyka nie speszyła mnie, a wręcz przeciwnie dodatkowo zaciekawiła. W związku z tym jeszcze chętniej usiadłem do Hanamikoji, w której wcielamy się we właścicieli tradycyjnych restauracji, konkurujących ze sobą o względy siedmiu najsławniejszych gejsz w mieście. Pora na przemyślenia dotyczące tego tytułu.