Slider

piątek, 11 stycznia 2019

Tutti Frutti - recenzja

Mając w domu trzy małe niewiasty i chcąc je oswajać z planszówkowym hobby, często szukam gier, w które będą mogły grać same, bez pomocy dorosłych. I jeśli chodzi o pięciolatkę, to nie jest to jeszcze takie trudne, natomiast dla młodszych dosyć ciężko znaleźć pozycję na tyle łatwą, by w miarę bezproblemowo radziły sobie z zasadami, a jednocześnie na tyle ciekawą, by rozgrywki nie znudziły się pociechom po 2-3 grach. Zatem postanowiłem sprawdzić, jak moim córkom przypadnie do gustu gra Tutti Frutti autorstwa państwa Theo i Ory Coster, projektującymi pod marką Theora Concept, a za jej polskie wydanie odpowiada wydawnictwo FoxGames.


sobota, 29 grudnia 2018

Puerto Rico: gra karciana - recenzja

Jedną z pierwszych "nowoczesnych" gier planszowych w mojej kolekcji była szeroko znana i lubiana, bardzo popularna gra Andreasa Seyfartha - Puerto Rico. Przyznam szczerze, że darzę ją wielkim sentymentem i choć rzadko ląduje obecnie na stole, to chętnie od czasu do czasu wracam do tej pozycji. Tym bardziej ucieszyłem się, że wydawnictwo Lacerta wydaje karcianą wersję tej gry czyli Puerto Rico - gra karciana. I choć w środowisku planszówkowym nie jest to tytuł nowy, bo oryginalna wersja nosi tytuł San Juan i jest na rynku już ładnych kilka lat, to nie miałam okazji dotychczas zagrać w karcianą wersję tak lubianej przeze mnie gry. Nie wiem, może oryginalny tytuł mnie zmylił. Ale ponieważ nie ma tego złego... Puerto Rico - gra karciana znalazła się u mnie i chętnie podzielę się z Wami spostrzeżeniami na temat tego tytułu.


poniedziałek, 24 grudnia 2018

Orbis, czyli chodź i zbuduj swój świat na żółto i na niebiesko.

W grze Orbis wcielamy się w bogów i możemy robić wszystko. No dobrze, prawie wszystko. A dokładniej możemy stworzyć nasz własny świat. Z kolorowych kafelków. By zdobyć punkty. A po drodze, określić kim tak właściwie jesteśmy... by zdobyć dodatkowe punkty.


niedziela, 23 grudnia 2018

Azul - recenzja

Na blogu przewinęło się już sporo ładnych abstrakcyjnych gier logicznych. Mało tego większość miałem okazję samemu recenzować i muszę przyznać, że z reguły trafiały w moje gusta (np. Dragon Castle i Onitama). Trochę zajęło, zanim dopadłem w swoje recenzenckie łapki jedną z głośniejszych gier tego typu, laureata Spiel des Jahres 2018, czyli oczywiście Azul. Jako że elementy architektury są ostatnio modne (np. witraże w Sagradzie), to i w tym tytule nie mogło ich zabraknąć. Będziemy więc układać jak najładniejsze wzory ze słynnych portugalskich płytek ceramicznych, tzw. azulejos (ciekawostka: w portugalii czyta się to mniej więcej azuleżu ;-)). Gra została zaprojektowana przez Michaela Kieslinga (współautor m.in Tikala, autor m.in. Heaven&Ale), który niezaprzeczalnie dobrym autorem jest. Tytuł zebrał dobre opinie i całą masę rozmaitych nagród. Pora wreszcie osobiście przekonać się czy cała ta sława jest zasłużona.


środa, 12 grudnia 2018

Polecajka Świąteczna 2018

Nadszedł ten czas w roku, gdy wszyscy zastanawiają się co kupić swoim najbliższym pod choinkę, na zbliżające się nieubłaganie święta. Oczywiście skarpetki, kubek, biżuteria, czy ręcznie wykonana laurka są dobrymi prezentami, to jednak mimo wszystko skupimy się raczej na prezentach nieco bardziej nawiązujących do tematyki naszego bloga :-) Od ostatniej polecajki na blogu pojawiły się nowe osoby, więc postanowiliśmy, że każdy z nas wybierze po prostu po trzy gry (zaawansowaną, średniozaawansowaną oraz familijną). Dodatkowo Marcin polecił kilka gier dla dzieci, a Jarek parę tytułów dla dwojga. Część gier była recenzowana na blogu, więc ich tytuły będą jednocześnie linkami do recenzji, abyście mogli poczytać nieco więcej przed zakupem. Pora zatem przejść do rzeczy i zacząć polecać!


sobota, 1 grudnia 2018

Monster Slaughter: Horror w głębi lasu - recenzja

Każdy kojarzy horrory klasy B, w których akcja dzieje się podczas wyjazdu grupki studentów do  lasu, gdzie podczas imprezy coś się pojawia i generalnie próbuje wspomnianych studentów zeżreć. Chyba największym klasykiem tego gatunku jest Martwe Zło, chociaż osobiście lubię również trochę ten film parodiujące Zombie SS (Dead Snow). W grach planszowych, również pojawia się taka tematyka. Przykładem może być np. Ostatni Piątek, w którym jako studenci szukaliśmy nieśmiertelnego zabójcy w lasach dookoła obozu. Innym przykładem jest Monster Slaughter, w którym sytuacja została odwrócona i wcielając się w rodziny potworów, będziemy szukać ukrytych w chatce w lesie studentów. Trzeba przyznać, że temat jest cokolwiek oryginalny i powinien z miejsca trafić w gusta miłośników horrorów. Ja co prawda nieszczególnie przepadam za filmami tego typu, ale i tak chętnie siadłem do testowania tego tytułu. No bo kto nie chciałby wcielić się w Potwora Frankensteina, wyłamującego drewniane drzwi i zjadającego cheerleaderkę? :-) Ja w każdym razie chciałem i teraz mogę wam trochę o tym opowiedzieć.


wtorek, 27 listopada 2018

Festiwal GRAMY 2018 - relacja

Jak zapewne większość z Was wie, w miniony weekend, w Gdańsku, odbyła się kolejna edycja Festiwalu GRAMY. Jako, że jest to jedno z największych (jeśli nie największe) tego typu wydarzenie w Polsce, postanowiliśmy udać się tam i my. Dla Kamila to już bodajże trzecia wizyta na GRAMY, dla mnie zaś pierwsza, tym bardziej byłem ciekaw jak to się robi w Gdańsku. Dodatkowo do naszej wyprawy dołączył mój siostrzeniec - Patryk, który od lat jest przeze mnie indoktrynowany planszówkowo nie mniej niż moje własne dzieci. Zebraliśmy się niemal w środku nocy, wsiedliśmy w pociąg i... jeszcze przed południem wylądowaliśmy w hali Amber Expo.