slider

czwartek, 25 sierpnia 2016

Karciany Knyf - recenzja

Ostatnimi czasy każda gra musi mieć kilka wersji. Gry planszowe dostają edycje karciane, karcianki dostają wersje z kostkami i tak dalej. Ciekawy trend, który potrafi wprowadzić wiele nowych mechanik w świat gier analogowych, chociaż często nowe edycje nie są tak dobre jak ich pierwowzory. W tym roku jedna gra przebiła wszystko... wyobraźcie sobie klasyczną grę w kości/generała/yahtzee... tyle że za pomocą kart... na których są wizerunki kostek... to jest tak wielka incepcja że zaczyna się kręcić w głowie ;-) Szczerze mówiąc nie do końca rozumiem zamysł twórcy Michaela Feldköttera, ale co mi tam chętnie skorzystałem z okazji przetestowania tego miszmaszu. Czy było warto? Przekonajmy się :-)


sobota, 20 sierpnia 2016

Pola Arle - recenzja

Uwe Rosenberg wielkim poetą był... tfu wróć... twórcą planszówek jest. Tego nie można zaprzeczyć. Jest zdecydowanie jednym z bardziej znanych autorów gier typu euro (np. Agricola, Le Havre, Caverna) chociaż zdarza mu się stworzyć czasem coś dużo lżejszego (np. Fasolki lub rewelacyjny dwuosobowy Patchwork). Bohaterem dzisiejszego tekstu będzie jego ostatni tytuł, czyli wydane w 2014 roku Fields of Arle (A Feast for Odin jeszcze nie liczymy :-) ), które w tym roku doczekały się za sprawą GFP i wspieram.to polskiej wersji jako Pola Arle. Jest to dwuosobowa gra traktująca o prowadzeniu gospodarstwa we Fryzji Wschodniej, w czasach jej świetności ekonomicznej. Warto zaznaczyć że autor tytułu pochodzi właśnie z tego regionu co nadaje grze lekki charakter autobiograficzny. Ale pomijając sentymenty, czy Pola Arle są grą dobrą? Czy kolejna gra Rosenberga o żywieniu wciąż bawi? Przekonajmy się.


piątek, 12 sierpnia 2016

[Prototyp] Dzień Sądu - recenzja

I nastał dzień w którym Niebo i Piekło znudziły się zimną wojną trwającą od zarania dziejów. Obu siłom znudziły się już subtelne sztuczki, mające na celu zwiększenie wpływów na ziemi. Demoniczne Legiony i Zastępy Aniołów ujawniły się i przestały interesować się losem ludzkości. Nadeszła chwila ostatecznej bitwy. Wrogie siły przeszły do ofensywy. Zwycięzca zgarnie wszystko. Nastał bowiem Dzień Sądu!

Nieczęsto zdarza mi się ogrywać i recenzować prototypy gier. Z reguły jak prawdopodobnie każdy gracz preferuję produkt finalny. Jednak w tym przypadku, za sprawą ciekawej fabuły gry oraz po przemiłej rozmowie z autorem, Karolem Woźniczakiem, postanowiłem zrobić wyjątek. Czy było warto? Czy ta dwuosobowa karcianka sprawiła mi frajdę, pomimo bycia w fazie testów? Odpowiedzi znajdziecie poniżej :-)


środa, 10 sierpnia 2016

[Patronat medialny] Informacje dla uczestników Mistrzostw Polski w Sabotażystę

Była już informacja dla organizatorów, pora więc na odrobinę wiedzy przeznaczonej dla uczestników Mistrzostw. Potencjalnych przyszłych Mistrzów Polski w Sabotażystę zachęcam do lektury :-)



sobota, 30 lipca 2016

Niezbędnik Bohatera - recenzja dodatku do gry Boss Monster

W październiku zeszłego roku miałem okazję zrecenzować karciankę o budowaniu mrocznych lochów, czyli grę Boss Monster, wydaną przez Fabrykę Kart Trefl (recenzja TUTAJ). W tym roku krakowski Trefl postanowił wydać również pierwszy dodatek do tego tytułu, czyli Niezbędnik Bohatera. Tak się złożyło że otrzymałem egzemplarz dodatku, więc postaram się powiedzieć wam czy warto go kupić. Przyznaje że zabierałem się do tej recenzji trochę jak pies do jeża, no bo jak tu zrecenzować dodatek składający się z 26 kart. Ale koniec końców myślę że w krótkim tekście uda mi się odpowiedzieć na pytanie: czy Niezbędnik jest niezbędny?

sobota, 23 lipca 2016

Noches de Sangre - recenzja

Małe miasteczko na dalekiej, śnieżnej  północy. Spokojne, powiedziałbym że wręcz nudne. Ot trochę domów, szpital, sklep, szkoła i kościół. Przez prawie cały rok nic się tu nie dzieje. No może poza długą polarną nocą. Trwa ona przez jeden miesiąc w roku. Mieszkańcy przyzwyczaili się już do niej więc nie zakłóca im ich rutynowego życia. Tegoroczna długa noc jest jednak inna. W tym bowiem roku miasto na cel obrały wampiry, które zagnieździły się w okolicy...
Tak mniej więcej przedstawia się fabularny wstęp do gry Noches de Sangre (w tłumaczeniu na nasze: Krwawe Noce). Niektórzy doszukają się tutaj zbieżności z komiksem "30 days of night" lub jego adaptacją filmową, której polski tytuł to "30 dni mroku". Nie jest to zresztą przypadek bowiem inspiracja tym tytułem jest dość oczywista. Komiks i film były całkiem niezłe. Pytanie brzmi czy planszówka wydana przez hiszpańskie wydawnictwo GDM Games jest równie dobra?


wtorek, 19 lipca 2016

[Kickstarter] Armored Core™ RTS - Planszowa strategia czasu rzeczywistego

Planszowe adaptacje gier komputerowych to nie nowość. Ostatnio coraz częściej pojawiają się tego typu pomysły. Przykładem mogą być dwie głośne tegoroczne kampanie na Kickstarterze: This War of Mine i Dark Souls. Dzisiaj na wspomnianym serwisie ruszyła kolejna planszowa adaptacja (kampania TUTAJ). Tym razem na plansze zostanie przeniesiona seria Armored Core. Dla tych co nie znają już służę wyjaśnieniem. Jest to gra na konsole, w której konstruujemy gigantyczne roboty, a następnie walczymy nimi w miastach ponurej przyszłości. Temat co prawda rodem z japońskich kreskówek, ale trzeba przyznać że drzemie w nim ogromny planszówkowy potencjał!

https://www.kickstarter.com/projects/223137030/armored-coretm-rts-a-real-time-strategy-board-game

Twórcy obiecują brak kostek i czekania na swoją turę. Jak to bywa w przypadku RTS-ów (strategii czasu rzeczywistego) gracze będą jednocześnie poruszać się swoimi MECHami w trójwymiarowym mieście. Tak jak w komputerowym odpowiedniku ogromne znaczenie będzie miało ukształtowanie terenu. Będziemy kryć się za budynkami, wskakiwać na dachy, jednocześnie aktywując uzbrojenie naszych robotów. Będzie to możliwe za sprawą LEDowych wskaźników, zapewniających ciągłą kontrolę nad linią wzroku. Sama gra daje możliwość rozgrywki w 2-4 osoby (chociaż można będzie ją rozszerzyć do gry 6-osobowej). Armored Core będzie tytułem potrójnie szybkim: szybki setup, szybkie tłumaczenie zasad, szybka gra. Misje mają trwać około 20 minut, a pomiędzy nimi możemy za otrzymane nagrody usprawniać nasze MECHy. Podobnie jak w pierwowzorze będziemy mogli dostosowywać roboty do naszego stylu gry (ponad 100 unikalnych broni, ulepszeń i ekwipunku!). Zapowiada się przednio, a to jeszcze nie koniec! Dla przeciwników negatywnej interakcji zaproponowano dodatek A.I. Unleashed, w którym pojawi się również tryb kooperacyjny (z możliwością gry solo). Poniżej możecie zobaczyć kickstarterowy trailer pokazujący odrobinę rozgrywki oraz epickie filmiki z MECHami.


Teraz trochę konkretów: Gra nie należy do najtańszych. Za podstawową wersję (z ufundowanymi SG) zapłacimy 79 dolarów, a za wersję z dodatkiem 115/125* dolarów (*jest jeszcze możliwość zamówienia Early Birda). Nie jest to mało, aczkolwiek widać za co płacimy: figurki mechów, podstawki z celownikiem, trójwymiarowe budynki, sporych wymiarów plansza (ok 70x80 cm), różne żetony i karty. To wszystko robi wrażenie ale jednocześnie swoje kosztuje. Moim zdaniem i tak nie jest tak źle. Wysyłka zostanie doliczona już po kampanii. Plus taki że jest ona EU friendly więc nikt nie doliczy nam dodatkowych podatków. Kampania wystartowała dzisiaj więc macie jeszcze 4 tygodnie na zastanowienie. Na zachętę wrzucam kilka grafik projektu. Dodatkowo polecam też zajrzeć na fanpage gry na FB (link TUTAJ), gdzie na bieżąco pojawiają się nowe grafiki, filmy i informacje.